Kiedy jechać

Lato jest w Wielkopolsce zazwyczaj ciepłe i suche, co czyni z niego świetny okres na zwiedzanie regionu. Jeżeli zależy nam jednak na kulinariach, warto rozważyć przyjazd w listopadzie – w Dniu św. Marcina będzie największy wybór rogali świętomarcińskich, a restauracje serwują dania z gęsiny.

Zwiedzanie Poznania warto zacząć od atrakcji położonych w okolicach Starego Rynku - na zdjęciu fontanna Apolla, za nią domki budnicze i ratusz, w którym znajduje się Muzeum Historii MiastaZwiedzanie Poznania warto zacząć od atrakcji położonych w okolicach Starego Rynku - na zdjęciu fontanna Apolla, za nią domki budnicze i ratusz, w którym znajduje się Muzeum Historii Miasta shutterstock

Gdzie mieszkać

Przystępnie: Comfortable Rooms w centrum Poznania to dobry wybór dla oszczędnych. Za nocleg w dwuosobowym pokoju z dzieloną łazienką zapłacimy 79 zł. Obiekt nie ma recepcji, a dostęp do apartamentu umożliwia przesyłany kod.

Drożej: Apartamenty Na Skarpie w Przybrodzinie może nie urzekają stylem – to osiedle z mieszkaniami przeznaczonymi na wynajem – wygrywają jednak z wieloma innymi obiektami położeniem. W stojących nad brzegiem Jeziora Powidzkiego domach można wypocząć, to też dobra baza wypadowa. Pokój dwuosobowy od 220 zł.

Najciekawszym zabytkiem Gniezna jest zbudowana przez Mieszka I i rozbudowana w XV wieku katedraNajciekawszym zabytkiem Gniezna jest zbudowana przez Mieszka I i rozbudowana w XV wieku katedra shutterstock

Warto zobaczyć

O gnieźnieńskiej katedrze ze słynnymi romańskimi drzwiami oraz relikwiarzem św. Wojciecha nie trzeba wspominać – to jedna z głównych atrakcji miasta i regionu. Nie każdy jednak wie, że dla zwiedzających udostępniona jest katedralna wieża z tarasem, z którego rozciąga się panorama na Gniezno i okolice. By do niego dotrzeć, trzeba wdrapać się po 239 schodkach.

W tym roku poznańskie planetarium Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza obchodzi 100-lecie działalności, będąc w mieście, warto więc zajrzeć tu, licząc na to, że trafimy na jedną z wielu zaplanowanych imprez. W programie są zarówno wykłady, jak i zwiedzanie planetarium oraz nocne obserwacje nieba.

Lokalną ciekawostką jest Pomnik Pyry w parku Jana Pawła II w Poznaniu. Obiekt mający symbolizować jeden z głównych atrybutów tożsamości mieszkańców miasta jest po prostu dużym głazem narzutowym.

Pomnik Pyry w PoznaniuPomnik Pyry w Poznaniu Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta

Co jeść

Kulinarna historia Wielkopolski odmieniła się z nastaniem XIX wieku. To wtedy do tutejszej kuchni dotarł ziemniak – przez miejscowych nazywany pyrą – i błyskawicznie zajął główne miejsce w menu, wypierając rządzące wcześniej zboża i kasze. Ziemniaki pojawiają się tu chyba we wszystkich możliwych wariantach, przygodę z kuchnią Poznania i okolic najlepiej jednak zacząć od prostego, ale sztandarowego dania: pyry z gzikiem. Ugotowane ziemniaki w mundurkach nacina się, a w cięcie nakłada się porcję twarogu ze śmietaną, solą, szczypiorkiem i posiekaną cebulką. Danie najlepiej jeść, gdy ziemniak jest jeszcze gorący. Pyry z gzikiem można dostać w restauracjach, ale równie smaczne są te sprzedawane na ulicznych straganach.

Pyry z gzikiem (ziemniaki z twarożkiem)Pyry z gzikiem (ziemniaki z twarożkiem) Fot. Arkadiusz Ćcichocki / AG

Bez pyrów nie byłoby też poznańskich placków ziemniaczanych – nazywanych tu plyndzami, klusek szarych (z gotowanej masy z surowych ziemniaków, mąki i jajka) oraz szagówek. Te ostatnie są rodzajem kopytek, a nazwę wzięły od skośnie ciętych brzegów. W Poznaniu o pójściu na skróty, na ukos, mówi się bowiem „iść na szagę”.

Wielkopolska zupa  - parzybroda -  z młodą kapustąWielkopolska zupa - parzybroda -  z młodą kapustą FOT. MIOD MALINA STUDIO

Do tradycyjnych regionalnych dań zaliczają się także zawiesiste zupy bądź dania jednogarnkowe, takie jak parzybroda (wywar na mięsie i włoszczyźnie), polewka wielkopolska (zupa na maślance), ślepe ryby (postna zupa ziemniaczana bez mięsa) czy słynna czernina. Ta ostatnia jest zupą z mięsa i podrobów gęsi lub kaczki z dodatkiem świeżej krwi doprawionej odrobiną octu. Smaku nadają jej też suszone jabłka i śliwki oraz korzenne przyprawy.

Wielkopolska pełniąca przez wieki funkcję centrum Polski obfituje również w bardziej wyszukane potrawy. Na stoły królów i możnych trafiały pieczenie z drobiu, dziczyzna i wymyślne desery. Mięso wciąż odgrywa tu ważną rolę – wystarczy wspomnieć o kaczce po wielkopolsku pieczonej z jabłkami i dużą ilością ziół czy miejscowej wersji zrazów wołowych nadziewanych boczkiem, siekaną cebulą i kawałkami chleba. Jako przystawkę chętnie jada się studzieninę, czyli nóżki lub golonkę wieprzową w galarecie. Koniecznie należy ją polać octem lub sokiem z cytryny.

Podróżując po okolicach, nie można przegapić tutejszych faworków (specjalność Poznania), szneki z glancem, czyli zawijanej drożdżówki wypełnionej serem i polanej lukrem, oraz słynnych rogali marcińskich. Kiedyś przyrządzane jedynie na 11 listopada, dziś dostępne są przez cały rok. Wypiek robiony jest z ciasta półfrancuskiego nadziewanego masą z białego maku, orzechów, rodzynek, kandyzowanych owoców i olejku migdałowego. Aby cukiernie mogły oficjalnie nazywać swoje produkty rogalami świętomarcińskimi, muszą posiadać certyfikat poznańskiej kapituły rzemieślników. Jest ich obecnie ponad sto.

Aby firma mogła używać nazwy 'rogale świętomarcińskie' lub 'marcińskie',  musi uzyskać certyfikat. W tej chwili ma go 101 piekarni i cukierniAby firma mogła używać nazwy 'rogale świętomarcińskie' lub 'marcińskie', musi uzyskać certyfikat. W tej chwili ma go 101 piekarni i cukierni shutterstock

Przeżyj to sam

W podpoznańskiej Szreniawie co roku organizowana jest impreza plenerowa „Poznańska Pyra”. Podczas niej można dowiedzieć się wszystkiego o historii i uprawie ziemniaka, ale też spróbować regionalnych dań przyrządzanych na jego bazie. Informacje i termin tegorocznej edycji znajdziecie na: muzeum-szreniawa.pl.

Bez tego nie wracaj

Miejscowe soki i octy jabłkowe tłoczone z tradycyjnych odmian jabłek, niefiltrowane. Do uznanych producentów należy tłocznia Katarzyny i Tomasza Rembowskich mająca siedzibę w powiecie obornickim – najlepiej kupić od razu kilka butelek.