Podlasie jest województwem najbardziej zróżnicowanym w kraju pod względem etnicznym i kulturowym. Od stuleci sąsiadują tu różne narodowości i wyznania – poza ludnością polską – są Białorusini, Litwini, Tatarzy, Rosjanie, Ukraińcy, Romowie i Żydzi. To właśnie dzięki tej mozaice kultur kuchnia podlaska obfituje w rozmaitość smaków, produktów, potraw. Czerpie ze skarbnicy dziedzictwa kulinarnego każdego z narodów, które przez wieki żyły razem.

Żubry w Puszczy BiałowieskiejŻubry w Puszczy Białowieskiej shutterstock

Cała Polska zajada się już sękaczem, na Podlasiu zwanym także bankuchem lub dziadem. Wszyscy znają mrowisko, opływający miodem i rodzynkami kopiec – przysmak z Suwalszczyzny. Na salony i stoły dumnie wkracza kolejny bohater Listy Produktów Tradycyjnych – hajnowski marcinek (ponad 20 warstw cienkiego jak mgiełka ciasta i delikatny śmietanowy krem). W gościńcach z podróży turyści zabierają ze sobą pachnące dymem kiełbasy (ja  lubię tę z beczki, czosnkową i palcówkę z Wędzarni Dunikowscy), ryby, nalewki tysiąca smaków, naręcza suszonych grzybów, przyprawy wszelkie i zioła od Daru Natury oraz przetwory z bogactwem pochodzącym z podlaskich ogrodów. 

Ręcznie formowane kiełbasy z wędzarni DunikowskichRęcznie formowane kiełbasy z wędzarni Dunikowskich Materiały prasowe

Na Podlasiu regionalna tradycja i współczesność idą pod ramię i w zgodzie

Niektórym może się wydawać, że to co dawne odchodzi w cień, że tylko starsze pokolenie hołduje tradycji, że tylko nasze bacie i dziadkowie pielęgnują i „konserwują” przeszłość. Nic bardziej mylnego. Doskonale widać to na corocznych konkursach z cyklu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo”, szczególnie tu na Podlasiu. Obserwuję i uczestniczę w tym konkursie od wielu lat. Był taki moment 10, 12 lat temu, że średnia wieku producentów regionalnych specjałów była dość wysoka, produktów nie było wiele. Od kilku lat nastąpiła wielka zmiana. Liczba zgłoszeń zawsze przekracza setkę! A i średnia wieku znacząco się obniżyła. Jest coraz więcej młodych ludzi, widać zmianę generacji – pałeczka w sztafecie pokoleń została przekazana. Z sukcesem! Młodzi zaczęli dostrzegać plusy i wielką wartość w tym dziedzictwie. Z dumą je pokazują. Korzyść jest obustronna i widoczna. Nowi producenci wykorzystują współczesne techniki, tworzą nowe opakowania, dbają o wizualną stronę przedsięwzięcia, nie zapominając oczywiście o pilnowaniu najwyższej jakości wyrobów. Zachowują tradycyjne metody przygotowania, są nawet bardziej radykalni niż starsze pokolenie, pilnując „czystości” produktu. Napawa to dumą i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Smaki przetrwają, dziedzictwo zostanie zachowane, a my, dzięki nim, będziemy mogli cieszyć się każdego dnia prawdziwym, dobrym, wysokiej jakości jedzeniem z tradycjami.

Halva tatarskaHalva tatarska Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Nie samym chlebem człowiek żyje

Tak, prawda to najprawdziwsza, że tradycje piekarskie na Podlasiu przetrwały i mają się dobrze. Młyny mielą dobrą mąkę, zakwas w dzieżach pracuje, a my na co dzień zajadamy się dobrym chlebem na kalmusie (tataraku) lub liściu chrzanu czy kapusty. Chleb doczekał się też swojego wspaniałego święta w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.
Ze zbożowych ziaren pomysłowi Podlasianie wyczarowują także inne cuda. Destylują, fermentują i radują turystów. Przy wspólnym stole, suto zastawionym, napitków zabraknąć wszak nie może. Starsze pokolenie pędziło w ukryciu, w lesie, przy świetle księżyca. Młode zaś pędzi otwarcie, za dnia pokazuje swoje umiejętności gorzelnicze i browarnicze. Manufaktura Old Polish Vodka w Lekowie Starym zupełnie legalnie rozlewa w butelki jakościowy bimber oraz samogon podlaski i na wódkę ziołową maceruje popularną w okolicach Puszczy Białowieskiej bukwicę. Browar Markowy z Hajnówki (wytwarzający piwa: Kosy Most, Kornik, Puchacz, Wilczy Szlak, Puszczyk Białowieski) i Słodowy Dwór spod Dąbrowy Białostockiej (Białe Podlaskie, Augustowskie Noce, Mgły Pszeniczne) wiedzą, co zrobić z jęczmieniem, pszenicą, chmielem i wodą, potrafią ugasić pragnienie turystów.

Wódki o smaku owoców 'Specjał Podlaski'Wódki o smaku owoców 'Specjał Podlaski' mat. prasowe

Piwo ze Słodowego DworuPiwo ze Słodowego Dworu mat. prasowe

Między jabłoniami poleżeć można w sadzie w Klimczycach, popijając soki prosto z tłoczni Samo Jabłko. W sezonie zbierać szparagi w gospodarstwie Religioni (także w Klimczycach). Winem ukoić zaś duszę w Winnicy Korol w Mielniku, gdzie z krzaka skubnąć warto winogrona odmian: chardonnay, gewurztraminer, solaris oraz regent.

Można się podleczyć, pozwiedzać i...wystroić

Zregenerować siły i podreperować zdrowie można w jedynym na Podlasiu Apiinhalatorium w Warsztatowni Czerwone Korale Ewy Sienkiewicz. Dobroczynne działanie powietrza i relaks przy dźwiękach dobiegających z wnętrza ula, zapach wosku i miodu pszczelego ukoją każdego! A z gospodarstwa zabierzemy do domu zdrowe kiszonki (ogórki, kapustę w główkach i sok z kiszonych buraków).
Czerwone Korale to jedno z kilku bardzo ciekawych miejsc na Szlaku Rękodzieła Ludowego. Po drodze możemy zajrzeć do pracowni łyżkarza, garncarza, kowala i tkacza. Koniecznie trzeba też wziąć udział w warsztatach wytwarzania kosmetyków naturalnych i przetworów u Marty Kryjan-Mordaki w Ptasim Radiu, z obowiązkową konsumpcją jej wszystkich dań z pokrzywy.

Będąc w Puszczy Knyszyńskiej odwiedźcie Urszulę i Grzegorza Kopciewskich w Dworzysku, specjalistów od lawendy.Będąc w Puszczy Knyszyńskiej odwiedźcie Urszulę i Grzegorza Kopciewskich w Dworzysku, specjalistów od lawendy. mat. prasowe


W środku Puszczy Knyszyńskiej ukrywa się malownicza plantacja lawendy – Dworzysk – z niewielką pracownią, w której można skosztować lawendowej lemoniady czy syropu oraz nauczyć się robić szyszki i mgiełki do ciała, a jakże – lawendowe! Do Zielskiej Kolonii, też w otulinie Puszczy Knyszyńskiej, warto zajrzeć na warsztaty z motanek i fermentowania herbat ziołowych i koniecznie wypić szklankę Ivan czaj, starosłowiańskiej herbaty z wierzbówki kiprzycy, której recepturę odtwarza na Podlasiu Agnieszka Prymaka.

Relaksu szukajcie w 'Ziołowym Zakątku' w Korycinach. Poczujecie się tam jak na wsi sprzed 150 lat.Relaksu szukajcie w 'Ziołowym Zakątku' w Korycinach. Poczujecie się tam jak na wsi sprzed 150 lat. mat. prasowe

Punktem obowiązkowym jest wizyta w Podlaskim Ogrodzie Botanicznym „Ziołowy Zakątek” w Korycinach (k/Brańska) stworzonym przez Mirosława Angielczyka, gdzie na kilkunastu hektarach zebranych jest kilka tysięcy roślin, ziół i kwiatów. Zapach oszałamia, widoki oczarowują i na dodatek w karczmie na terenie ogrodu wspaniale karmią.
Twórcy z podlaskiego AZE design z Czeremchy projektują nowoczesne wyposażanie wnętrz, wykorzystując dawne techniki, m.in. żywe jeszcze na Podlasiu plecionkarstwo, skórnictwo, tkactwo, garncarstwo. Szukają równowagi między tym co stare, a tym, co nowe. Magdalena Pietruk z Xoroshe szyje ubrania z wykorzystaniem podlaskich motywów ludowych, koszule, haftowane torby, spodnie. Można z Podlasia wyjechać ubranym od stóp do głów w lniane fatałaszki prosto od projektanta i z dizajnerską lampką glinianą lub słomianą w dłoni. A i pachnieć też można po podlasku – trawą żubrową, lnem i rumiankiem – dzięki rzemieślniczym mydłom od Aleksandry Krasnodębskiej ze Svoje.

Odpoczywając w Biebrzańskim Parku Narodowym możecie spotkać dziką zwierzynęOdpoczywając w Biebrzańskim Parku Narodowym możecie spotkać dziką zwierzynę shtterstock

Podlaskie bogata historia, dziewicza natura

W początkach istnienia państwa polskiego obszar dzisiejszego województwa podlaskiego był typową graniczną krainą, na terenie której przenikały i jednocześnie ścierały się wpływy polskie (mazowieckie), ruskie, jaćwieskie i krzyżackie, a później także i litewskie. Współczesne Podlasie to także wielokulturowe i wielowyznaniowe województwo. Zmieniały się realia historyczne i granice województwa. Wybuchały bitwy, walczono o każdy kawałek ziemi. Mieszkańcy na tych terenach przez wieki musieli dawać odpór najeźdźcom, zaborcom i okupantom.

Szlak Otwartych Okiennic.Szlak Otwartych Okiennic. shutterstock

W wielu miejscach żywa do dziś jest pamięć o przodkach oraz o wielkich rodach magnackich i szlacheckich, którzy przyczynili się do rozwoju tego obszaru. W kilkunastu miastach i miejscowościach pozostały zabytki, świadczące o dawnej świetności regionu.
Podlaskie nazywane jest Zielonymi Płucami Polski. Prawną ochroną przyrody objęte jest niemalże 40 proc. powierzchni województwa. Tu znajdują się aż cztery parki narodowe, najstarszy – Białowieski, a także park o największej powierzchni – Biebrzański. Dwa pozostałe parki to Wigierski i Narwiański. Są też trzy parki krajobrazowe: Suwalski Park Krajobrazowy, Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej, a także Łomżyński Park Krajobrazowy Doliny Narwi. Na ich terenie znajdują się aż 93 rezerwaty przyrody i ponad dwa tysiące pomników przyrody.

Wigierski Park Narodowy z mnóstwem jezior i lasami.Wigierski Park Narodowy z mnóstwem jezior i lasami. shutterstock

Lasy i puszcze zajmują ogromny obszar. Leżąca obecnie na terytorium dwóch krajów – Polski i Białorusi – Puszcza Białowieska jest najstarszą pierwotną puszczą w Europie. Na terenie województwa znajdują się jeszcze dwie: Puszcza Augustowska i Knyszyńska. Tam znajdziemy bogactwo unikatowej fauny i flory. W Puszczy Białowieskiej króluje żubr, a w Augustowskiej – łoś. Są też jelenie, sarny, wilki, lisy i rysie.

Smakołyki podlaskie

kawa żołędziowa,
kupmiak podlaski Ancypo,
suszony ser podlaski,
pierekaczewnik,
halva,
lipiec białowieski,
twaróg - klinek dąbrowski,
szynka wołowa „z siana”,
kruszewska kapusta kiszona,
kruszewski ogórek kiszony,
sejneński szczupak faszerowany,
masło z Filipowa,
zaguby,
korowaj,
podlaski pieprz ziołowy,
marcinek,
oleje zimnotłoczone z Olejowego Raju i z Olejowych Smaków,
ser koryciński,
sery z Wiżajn i Rutki Tartak,
miody pitne – Kleszczele (Miodosytnia Podlaska).

Trzeba zobaczyć

Podlaski Ogród Botaniczny – „Ziołowy Zakątek” Koryciny,
Szlak Otwartych Okiennic (Puchły, Trześcianka),
Muzeum Ikon w Supraślu,
Tykocin,
Szlak Tatarski (Bohoniki, Kruszyniany),
Pałac i Ogrody Branickich (Białystok),
klasztor w Wigrach,
ścieżka edukacyjna: kładka Waniewo-Śliwno,
Muzeum Przyrodniczo-Leśne w Białowieży,
Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach,
Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

Gdzie zjeść

Restauracja „Carska” w Białowieży (z noclegiem)
„Karczma pod Sokołem” i „Stara Szkoła” w Sokółce (najlepsze lody świata)
restauracja „Stoczek 1929”, Białowieża (także noclegi),
„Ziołowy Zakątek” Koryciny
„Pawilon Towarzyski” Białystok,
„Czarna Owca” Białystok,
„Tatarska Jurta” Kruszyniany (także noclegi),
„Prowincja” Supraśl,
„Jarzębinka” Supraśl,
„Tejsza” Tykocin,
Zamek Tykocin.