48 godzin w Barcelonie

Marzena Filipczak
13.09.2018 11:41
A A A
Barcelona, mapa

Barcelona, mapa (Anna Ładecka)

Barcelona - mieszanka architektury Gaudiego, ciepłego morza, kuchni katalońskiej i światowej - samych targów spożywczych jest tu kilkadziesiąt. A trzeba jeszcze spróbować tapas, churros, cavy, a zimą - zwęglonego calcota.

 

Co trzeba zobaczyć w Barcelonie

Barcelona to miasto pięknej architektury, muzeów, średniowiecznych ulic, eleganckich bulwarów, setek restauracji i... turystów (zwłaszcza latem miasto jest zatłoczone, a służby nie nadążają ze sprzątaniem). Większość przyjezdnych swoją przygodę z Barceloną zaczyna od słynnej Rambli (Ramblas), czyli deptaku ciągnącego się od placu Katalońskiego po kolumnę Kolumba i plażę w rybackiej dzielnicy Barceloneta. Pełno tu barów, kafejek, sklepików, straganów, obnośnych sprzedawców i… kieszonkowców. To przez nich Rambla dorobiła się przydomka „najbardziej złodziejskiej ulicy starego kontynentu”.

Obok Rambli rozciąga się Dzielnica Gotycka (Barri Gòtic), serce i najstarsza część miasta. Ponieważ labirynt ulic, placów, podwórek, amfilad i przejść wytyczono w średniowieczu, łatwo się tu zgubić. Z drugiej strony błądzenie wśród krużganków i wykafelkowanych domów jest przyjemnością, bo ruch kołowy jest tu praktycznie zakazany.

Kiedy będziemy mieć dość tych zaułków, wyjdźmy poszukać bardziej nowoczesnej twarzy miasta – nadanej mu przez Antonia Gaudiego. W Barcelonie znajdują się prawie wszystkie jego ważniejsze dzieła: domy Casa Batlló i Casa Milà o charakterystycznej, pofalowanej jak morze fasadzie oraz monumentalna świątynia Sagrada Família. Smukłe jak pęczek ołówków, strzelające w niebo wieże są symbolem Barcelony. Budowa świątyni trwa od 130 lat (oczywiście z przerwami), a terminu zakończenia nikt nie potrafi podać. Na jedną z wież Sagrady Famílii można wjechać, ale ponieważ dookoła stoją dźwigi, po widoki lepiej wybrać się na wzgórza, np. na Montjuïc albo do Parku Güell – najbardziej zwariowanego „dziecka” Gaudiego, pełnego bajkowych budowli w fantazyjnych kształtach.

Popatrz na miasto i morze ze wzgórza Tibidabo - przy dobrej pogodzie widać też PirenejePopatrz na miasto i morze ze wzgórza Tibidabo - przy dobrej pogodzie widać też Pireneje shutterstock

 

Gdzie jeść w Barcelonie

Tanio: kilkadziesiąt targów spożywczych ze świeżymi owocami, warzywami, rybami, piramidami oliwek i serów. Najbardziej znany to Boqueria, warto też odwiedzić Mercat de Santa Caterina albo jeden z czterech targów w dzielnicy Gràcia.

Pamiętajmy, że bary tapas w Dzielnicy Gotyckiej (Barri Gòtic) nastawione są głównie na turystów. Lepiej więc iść za miejscowymi do dzielnic Raval, Barceloneta albo Gràcia i poszukać tam restauracji z lokalną kuchnią oraz churreri, czyli ciastkarni serwujących churros – tłuste ciastka maczane w gorącej czekoladzie.

Warto wypróbować ulubione sieciówki mieszkańców Barcelony, do których należą: La Paradeta (owoce morza prosto z kutrów); Bacoa (burgery, grillowane świeże warzywa); 100 Montaditos (montaditos to małe kanapki-grzanki z piklami i mięsem); Nostrum (sklepy z częścią jadalną i daniami na wynos).

Drożej: Dans le Noir – dania serwowane są w ciemności, co pozwala poczuć ich smak wszystkimi zmysłami – ok. 40 euro.

De luxe: gwiazdki Michelina mają m.in. Monvínic z ogromną kolekcją win w piwnicach (menu dnia 75 euro), ABaC (menu z 13 dań – 140-170 euro), Els Pescadors (ryby i owoce morza, 50-70 euro).

Co przywieźć z Barcelony

Wino z lokalnej bodegi, od 1-2 euro za litr z beczki. Najbardziej popularny kataloński trunek to musujące białe (czasem różowe) wino cava. Hiszpańskie szynki przetestujemy w największym na świecie sklepie z szynkami - Jamón Experience. Drobiazgi z logo FC Barcelona.

Przeżyj to sam

Wejdź na trybuny boiska piłkarzy Barcy – stadion Camp Nou jest odwiedzany częściej niż jakakolwiek budowla Gaudiego. To jeden z największych stadionów świata, nielicznych, którym UEFA dała 5 gwiazdek. Wybierz się na trening grupy Castellers de Barcelona – jedną z katalońskich tradycji jest tworzenie kilkupiętrowych wież z ludzi.

Kiedy jechać

Od końca stycznia do marca odbywa się calçotada – grillowanie i jedzenie calçotów, czyli łagodnej, podobnej do pora cebuli. Latem jest wiele fiest w różnych dzielnicach (za najciekawszą uważa się Festa Major de Gràcia) oraz dużo festiwali muzycznych.

Jak dojechać

Z wielu polskich miast do Barcelony i niedalekiej Girony latają tanie linie (Ryanair, Wizzair, Vueling) – od 200 zł w promocji. Bezpośrednie połączenia ma też LOT – od 400 zł.

Gdzie mieszkać

Tanio: Barcelona jest tak droga, że wynajmuje się nawet łodzie zacumowane w porcie (100 euro), a na lotnisko na noc wpuszcza jedynie pasażerów z biletem na poranny lot. Najtańsze opcje to mieszkania albo pokoje wynajmowane od mieszkańców – ogłasza się też sporo Polaków (airbnb, wimdu – mały pokój od 80 zł, czyli tyle, ile łóżko w hostelu). Wiele mieszkań nie ma ogrzewania, zimą warto zabrać coś ciepłego. W kamienicach przy Rambli jest głośno całą dobę.

Drożej: noclegi średniej klasy to minimum 400-500 zł, np. Condes Hotel w XIX-wiecznym pałacu naprzeciwko Casa Milà. Mas Salagros (20 km od miasta) – pierwszy biohotel w Hiszpanii z meblami z recyclingu, organicznymi kosmetykami i deszczówką do podlewania.

Deluxe: Hotel W Barcelona, czyli (oprócz projektów Gaudiego) najbardziej rozpoznawalny budynek – wieżowiec w kształcie żagla przy plaży w Barcelonecie, ok. tysiąca zł.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE