Odpoczywając nad Kanałem Elbląskim znajdziecie restauracje z najlepsza kuchnią warmińską.

Smażalnia Okoń

Zielony Grąd 248, 14-400 Zielony Grąd, tel.: 55 248 14 21;
Warszawa: al. Wilanowska 43c (tuż przed Miasteczkiem Wilanów), paslek.smazalnia-okon.pl

Jadąc nową trasą S7, tuż za Pasłękiem zobaczymy po prawej stronie wielki napis: Smażalnia Okoń. I naprawdę warto zjechać z trasy na węźle Pasłęk Północ, by zjeść doskonałą i świeżą rybę. Do Okonia przyjeżdżają smakosze nawet z bardzo odległych miast, niekoniecznie po drodze. W karcie znajdziemy ryby słodkowodne i morskie, z przewagą tych pierwszych. Nie ma się co dziwić, jesteśmy przecież tuż obok Kanału Elbląskiego i jeziora Druzno, które jest uznawane za jedno z najbardziej rybnych jezior w Polsce. Filety podawane w smażalni są prawdziwymi filetami – nawet ościsty z natury okoń.
Smażalnia jest określeniem mylącym. Moglibyśmy się spodziewać prostego baru ze smażoną rybką, a mamy tutaj ciekawe menu, bardzo duży wybór ryb, dodatki oraz desery. To po prostu świetna rybna restauracja. Jego założycielką była bowiem mama obecnej właścicielki Niny Kaszubskiej, a lokal istnieje już od 20 lat. Dziś wszystkie dania serwowane w restauracji są przygotowywane zgodnie z recepturami pierwszej właścicielki, pani Iwony Kaszubskiej, lub jej córki.
Jakie ryby najlepiej zamówić w Okoniu? Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Na pierwsze danie na pewno rosół z węgorza, tu się nie ma co zastanawiać, bo jest wyśmienity. Na drugie... No cóż, tutaj wybór jest dużo trudniejszy, ponieważ wszystkie są pyszne. Sztandarowym daniem jest rzecz jasna okoń smażony podawany w postaci filetów. Wyborny jest łosoś z pieca czy pstrąg, doskonałe są także ryby morskie. Ceny nie są najniższe, ale łatwo można zmieścić się w 100 zł za obiad dla 2 osób złożony z dwóch dań dla każdej z nich. Rosół z węgorza za 10 zł wart jest każdej zainwestowanej złotówki, cena dań rybnych zależy od wagi porcji. Do tego mamy wybór świeżych surówek i możliwość zakupu ryb wędzonych.
Warszawiacy są w dobrej sytuacji – dwa lata temu w stolicy powstała filia smażalni Okoń doglądana przez samą właścicielkę. 

Kanał Elbląski, Zielony Grąd, Smażalnia OkońKanał Elbląski, Zielony Grąd, Smażalnia Okoń Wojciech Krefft

Kanał Elbląski, Zielony Grąd, Smażalnia Okoń: panierowane filety z okonia ( ani jednej ości! )Kanał Elbląski, Zielony Grąd, Smażalnia Okoń: panierowane filety z okonia ( ani jednej ości! ) Wojciech Krefft

Zajazd pod Kłobukiem

Zamkowa 11, 14-330 Małdyty, tel.: 89 758 61 25; klobuk.pl; Facebook: zajazdpodklobukiem

Pod Kłobukiem królują dania warmińskie. Szefową kuchni i autorką serwowanych potraw jest właścicielka zajazdu Danuta Białaś, a jej mąż Grzegorz z uśmiechem wita gości w asyście suczki Buni – berneńskiego psa pasterskiego – przyjaznej olbrzymki pełniącej zaszczytną funkcję maskotki zajazdu.
Latem najprzyjemniej jest zjeść w ogrodzie, gdzie w cieniu altany, wśród bujnych kwiatów, regionalne dania smakują najlepiej. W chłodne dni zapraszają przytulne sale restauracji – urządzone z klasą, w tradycyjnym stylu. Bo też i tradycje Zajazd Pod Kłobukiem ma zacne. Mieści się w budynku dawnej oficyny majątku należącego niegdyś do króla Augusta II Mocnego. W czasach budowy Kanału Elbląskiego mieszkał tam i pracował jego twórca, inżynier Georg Jacob Steenke, a ojcem chrzestnym został znany pisarz Zbigniew Nienacki. Zajazd i restauracja istnieją w tym miejscu od lat 80. XX wieku. Od 1996 roku należą do Danuty i Grzegorza. Bliskość jezior i szlaku Kanału Elbląskiego oraz malowniczość Warmii sprawiają, że latem jest to miejsce chętnie odwiedzane przez turystów, a i zimą nie brakuje amatorów aromatycznej dziczyzny, która w kuchni warmińskiej zajmuje bardzo ważną pozycję.
W stałej karcie znajdziemy między innymi pierogi z dziczyzną, pasztety z dzika, gulasz i pulpety – też z dzika, bywa stek z jelenia. Są ryby z okolicznych jezior i charakterystyczne dla warmińskich kulinariów potrawy z ziemniaków czy gęsiny. Karta sezonowa zmienia się w zależności od dostępności składników. Latem znajdziemy w niej np. tradycyjny chłodnik w różnych wariantach – w lipcu był to chłodnik ze śledziem z ziemniakami, jesienią pojawiają się dynie, prawdziwki i gęsina – jeden z ulubionych produktów szefowej kuchni. Przychodzi też czas na jagnięcinę od pobliskich hodowców. Warte polecenia są farszynki warmińskie, faszerowane przyprawionym ziołami mięsem kotleciki ziemniaczane podawane w pysznym sosie kurkowym oraz kacze udka konfitowane podawane z sosem śliwkowym i kopytkami oraz czerwoną kapustą – niebo w gębie.
Pod Kłobukiem kilka lat temu miały miejsce „Kuchenne Rewolucje”. Rewolucyjnych zmian nie było. Regionalne przysmaki serwowane przez Danutę Białaś znalazły uznanie w oczach Magdy Gessler. Pomysłem znanej restauratorki było otwarcie przy restauracji sklepiku z regionalnymi produktami. Znajdziemy tam zarówno wyroby własne restauracji, czyli chleby na zakwasie, pasztety, wędliny i przetwory, jak i również wytwarzane przez lokalnych wytwórców sery (także kozie), miody i inne smakołyki.
Ceny przystępne. Przykładowy zestaw polecany przez szefową kuchni otwiera przystawka – skórki ziemniaczane, warmińska potrawa przyrządzana z wydrążonych łódeczek z ziemniaka nadziewanych domowymi wędzonkami – 12 zł. Na pierwsze danie zupa – mamy do wyboru kilka. Albo chłodnik sezonowy, albo aromatyczna zupa dyniowa, albo – dla zwolenników kuchni tradycyjnej – esencjonalny, domowy rosół. W sezonie na gęsinę oczywiście czernina z gęsią krwią. Ceny – ok. 10 zł za porcję. Drugie danie to już uczta dla podniebienia – od pierogów ruskich za 14 zł za porcję, po pieczeń z dzika ze smorodiną, czyli czarną porzeczką, za 32 zł, przez znane wszystkim schabowe za 20 zł czy też sandacza z pobliskiego jeziora w cenie 16 zł za 100 g. Słodkim zakończeniem kulinarnej rozpusty mogą być śliwki w czerwonym pieprzu za całe 10 zł.
Dojazd do Kłobuka jest prosty. Z trasy S7 zjeżdżamy w kierunku Małdyt i kierujemy się zgodnie ze wskazówkami GPS. Pięć minut i jesteśmy w kulinarnym raju.

Kanał Elbląski, Małdyty, Zajazd pod Kłobukiem: sałatka z półgęskiemKanał Elbląski, Małdyty, Zajazd pod Kłobukiem: sałatka z półgęskiem Wojciech Krefft

Kanał Elbląski, Małdyty, szefowa kuchni pod Kłobukiem Danuta Białas i BuniaKanał Elbląski, Małdyty, szefowa kuchni pod Kłobukiem Danuta Białas i Bunia Wojciech Krefft

Kanał Elbląski, Małdyty, Zajazd pod KłobukiemKanał Elbląski, Małdyty, Zajazd pod Kłobukiem Wojciech Krefft

Bistro ślimaka – Snails Garden

Krasin 16A, 14-400 Krasin koło Pasłęka, tel.: 660 512 199; snailsgarden.com; Facebook: BistroSlimaka

W Krasinie, niedaleko Pasłęka, na amatorów nowinek kulinarnych czekają ślimaki. – Wszystko zaczęło się od kupna domu na wsi – mówi Grzegorz Skalmowski, właściciel Bistra Ślimaka i dodaje: – Kupiliśmy wiejskie gospodarstwo i założyliśmy pierwszą hodowlę ślimaków. Przerobiłem kurnik na ślimakarnię, i się zaczęło.
Najpierw była tylko hodowla i eksport ślimaków na południe Europy. Mięczaki z Krasina wyjeżdżały do Francji, Włoch, Hiszpanii czy Portugalii. A w głowie Grzegorza, który z gastronomią związany jest od wielu lat, zaczęła krążyć myśl: a może by tak otworzyć małe bistro? Dwa lata temu latem w namiocie serwowali pierwsze dania ze ślimaków. Gotuje Mariola Skalmowska, która z finezją wymyśla, przyrządza i doprawia dania mogące zaskoczyć i zachwycić klientów. Dzisiaj w budynku w kształcie ślimaka (a jakże!) można skosztować tych mięczaków także w chłodniejsze pory roku.
Jak smakuje ślimak? Ciekawie i bardzo, bardzo różnie. Zależy, jaki gatunek mięczaka nam podadzą i w jakiej potrawie. Ślimak śródziemnomorski ma zupełnie inny smak niż winniczek i zależy od tego, co rzeczony ślimak zajada. Inaczej będzie smakował ten, który jest na diecie pokrzywowej, a inaczej jego kumpel żywiący się mniszkiem lekarskim. Ale zawsze będziemy pozytywnie zaskoczeni. W bistro można także kupić książkę kucharską z przepisami na dania ze ślimaków. Nie byle jaką, ponieważ zdobyła ona tytuł najlepszej książki kulinarnej świata w roku 2017. Nagrody w konkursie Gourmand World Cookbook Awards zwane są kulinarnym Oscarem, więc sukces to niebywały. Autorami przepisów do książki są zaproszeni przez Grzegorza do współpracy najlepsi szefowie i kucharze z całej Polski.
A co znajdziemy w menu Bistra? Przegląd potraw ze ślimaków z całego świata. Francuskie po burgundzku – czyli klasyka z masłem czosnkowym i pietruszką, w stylu włoskim – szaszłyki ze ślimaków w boczku, z hiszpańskiej Katalonii – ślimaki à la mulle podawane w aromatycznym sosie pomidorowym, w muszlach. Polskim akcentem są pierogi z farszem z mięczaków, a „ślimaczkiem na torcie” jest burger ze ślimaka – tegoroczny hit Snails Garden. Burgery w osiemdziesięciu procentach składają się ze ślimaczego mięsa, a w dwudziestu – z wołowiny. Ceny nie przekraczają 26 zł.
Dlaczego warto jeść ślimaki? To czyste białko bez grama tłuszczu. W warunkach ekologicznej hodowli mięso to nie zawiera zanieczyszczeń, jest łatwo przyswajalne i zdrowe.
Do Bistra Ślimaka łatwo trafić – z trasy S7 zjeżdżamy w okolicy Pasłęka na starą siódemkę i kierujemy się na Krasin. A we wsi drogę wskażą nam już tablice informacyjne. Na ślimaczany posiłek często zajeżdżają rowerzyści przemierzający szlak Green Velo, a dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych, jest minizoo, gdzie mieszkają zwierzęta, które po trudnych przejściach znalazły u Grzegorza i Marioli spokojną przystań.

Kanał Elbląski, Krasin, Bistro ślimaka: ślimaki z masełkiem czosnkowym i pietruszką.Kanał Elbląski, Krasin, Bistro ślimaka: ślimaki z masełkiem czosnkowym i pietruszką. Jakub Obarek

Kanał Elbląski, Krasin, Bistro ślimaka: szaszłyczki ze ślimaków w boczku.Kanał Elbląski, Krasin, Bistro ślimaka: szaszłyczki ze ślimaków w boczku. Jakub Obarek