Kiedy jechać?

Najprzyjemniej latem. Żuławy są krainą sprzyjającą niespiesznemu przemieszczaniu się, krążeniu po wiejskich drogach czy zatrzymywaniu się i ucinaniu pogawędek z przesiadującymi na podwórkach gospodarzami. A że to obszar nadmorski, możemy mieć okazję do kąpieli w Bałtyku.

Warto zobaczyć!

Przez blisko 400 lat na Żuławach żyli holenderscy menonici, wygnani ze swojego kraju religijnymi prześladowaniami w XVI w. W nowej ojczyźnie rozbudowali m.in. system kanałów i rowów nawadniających. Pozostałością po ich obecności po dziś dzień są szachulcowe chaty z piętrami wspartymi na drewnianych słupach (możemy je zobaczyć m.in. we wsiach Koszwały, Trutnowy, Lipce i Żuławka) oraz wiatraki (w Drewnicy obejrzymy młyn typu kozłowego, a w Palczewie ostatni w regionie wiatrak holenderski).

Zabytkowy most na Wiśle, którego wylot prowadzi do Tczewa, przechodzi właśnie remont i jest szansa, że niebawem odzyska dawną świetność. Zbudowano go w latach 1851-57 i był wówczas najdłuższym mostem drogowo-kolejowym w Europie (później został zamieniony na most drogowy). Jego projektant, Carl Lentze, czerpał inspirację z rozwiązań stosowanych we Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ostatecznie zdecydował się na monumentalną konstrukcję kratową - liczy 837 metrów i wsparty jest na siedmiu filarach. Wieńczą go portale z wieżami w stylu angielskiego gotyku. To jedna z najbardziej interesujących konstrukcji tego typu w Europie.

Jedną z atrakcji jest rejs po Zalewie WiślanymJedną z atrakcji jest rejs po Zalewie Wiślanym fot. Michal Glombiowski

Gdzie mieszkać?

Przystępnie: eleganckie, utrzymane w pastelowych kolorach pokoje z oknami wychodzącymi na rzekę Tuję to nie jedyne zalety Willi Joker w Nowym Dworze Gdańskim. Rano przekonacie się, że serwowane tu śniadania potrafią rzucić na kolana. Świetna relacja ceny do jakości: za dwójkę zapłacicie ok. 140 zł.

Drożej: czterogwiazdkowy Tristan Hotel&SPA znajduje się w Kątach Rybackich na Mierzei Wiślanej. Oferta na najwyższym poziomie: doskonała restauracja i zróżnicowane smaczne śniadania. Nie jest jednak tanio: noc w pokoju
dwuosobowym to wydatek ok. 690 zł.

Co jeść?

Żuławy od wieków są terenami rolniczymi. Miejscowa kuchnia była i jest więc treściwa - na tutejszych stołach królują dania z dużą ilością ziemniaków, omasty, klusek. Prym wiodą klinki krajane, czyli kluski ziemniaczane z boczkiem, cebulą i kiszoną kapustą. Fuśki to z kolei okrągłe kotleciki przyrządzane z masy ziemniaczanej z kawałkami boczku, podawane najczęściej do pieczonej kaczki lub gęsi.

Jadane tu zupy także są sycące - gęste, przygotowywane na warzywach (brukwi, ziemniakach, marchwi, selerze, pietruszce). Nie brakuje w nich śmietany, mleka, masła. Ciekawie prezentuje się nowodworska zupa rybna. Nazywa się ją często zupą „ślepą”, gdyż w rzeczywistości nie jest przyrządzana na rybach, tylko gotowana na marchwi, ziemniakach, porach i cebuli z solidnym dodatkiem selera i mleka. I to właśnie te dwa ostatnie składniki odpowiadają za jej charakterystyczny smak. Najlepiej zagryzać ją chlebem ziemniaczanym na zakwasie, pieczonym na liściach chrzanowych.

Nowodworska zupa rybna (bez ryby), zwana zupą 'ślepą'Nowodworska zupa rybna (bez ryby), zwana zupą 'ślepą' fot. shutterstock

Tradycyjna kuchnia żuławska jest raczej dość biedna - żyjący tu rolnicy i hodowcy jedli dania proste, bazujące na kilku składnikach. Równocześnie jednak z bogactw spichlerza, jakim były od wieków Żuławy, czerpali chętnie mieszkańcy Gdańska i okolicznych dworków. Na ich stołach królowała więc kuchnia w wersji bardziej wyrafinowanej – oparta w dużej mierze na dziczyźnie, rybach, ciastach. Kroniki życia żuławskiej szlachty i mieszczan są więc pełne opisów gęsich pieczeni, smalcu z dzika czy tatara ze śledzia podawanego na jabłkach. Te dania wciąż można dostać w tutejszych restauracjach.

Mennonitom zaś żuławska kuchnia zawdzięcza m.in. wyśmienite sery - najbardziej znanym był Werderkäse. Gdy wraz z końcem II wojny światowej mennonici zniknęli z Żuław, także ser ten został zapomniany. W ostatnich latach jego recepturę udało się odtworzyć i specjał znów jest produkowany w małych seriach.

Przeżyj to sam

Sera Werderkäse możecie skosztować podczas degustacji w domu podcieniowym w Żelichowie oraz w restauracji Cedrowy Dworek w Cedrach Wielkich. Dostępny jest też na lipcowym festiwalu Smaki Mierzei w Piaskach.

Od 8 do 10 czerwca w Malborku zaplanowano kolejną już edycję Międzynarodowego Festiwalu Kultur Dawnych. Będziemy mogli przyjrzeć się zwyczajom typowym dla Żuław. Raz do roku w domu podcieniowym w Trutnowach Stowarzyszenie Żuławy Gdańskie organizuje Powiatowy Konkurs Kulinarny "Niebo w gębie, czyli przysmaki powiatu gdańskiego". Pośród kilkunastu kategorii jest także ta dotycząca tradycyjnych potraw żuławskich (zulawy.org).

Bez tego nie wracaj

Żuławy są częścią znanego już w starożytności szlaku bursztynowego. Możecie zdecydować się na zakup biżuterii, spróbować szczęścia i samemu poszukać bursztynowych drobinek na plaży Mierzei Wiślanej (największe szanse na sukces zaraz po sztormie) lub skosztować prozdrowotnych bursztynowych nalewek.