Drezno - kiedy jechać?

Zawsze coś się dzieje. W maju parada parostatków i największy w Europie festiwal jazzu nowoorelańskiego, latem dużo imprez ulicznych, w sierpniu i wrześniu - spotkania związane z winem, a zimą - jeden z najbardziej znanych jarmarków bożonarodzeniowych.

Drezno - jak dojechać?

Najprościej - szynobusem z Wrocławia (specjalna oferta Kolei Dolnośląskich, np. bilet z powrotem zaplanowanym w ciągu dwóch dni - 100 zł; kolejedolnoslaskie.eu) albo autem. Alternatywą jest dojazd przez Berlin, skąd pociąg jedzie 2 godziny (od 20 euro).

Drezno - gdzie zjeść?

Currywurst, jedno z najpopularniejszych Niemieckich dań street foodCurrywurst, jedno z najpopularniejszych Niemieckich dań street food Fot. punctuated/ flickr.com (CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)

Tanio: Popularna w całym kraju currywurst, czyli kiełbaska z curry oraz kebaby - od 4 euro, burgery - od 5-6 euro, (np. burgerownia Kochbox). Dużo kawiarni, np. Alte Meister czy Café Oswaldz. Słynnych lokalnych słodkości - świątecznej strucli (Christstollen) i sernika z masą jajeczno-budyniową (Eierschecke) - spróbujemy w Grand Café w pałacu Cosel (3,5-4 euro). Legendarne lody domowe - Neumanns Tiki.

Drożej: Restauracje z kuchnią saksońską mają ceny rzędu kilku euro za pieczone ziemniaki z dodatkami i kilkunastu - za dania mięsne (np. Zum Schiesshaus w dawnej strzelnicy albo Sophienkeller). Na ucztę z kilku dań za 40-60 euro wybieramy modny Genuss-Atelier (kaczka pieczona na brukselce, zupa selerowo-jabłkowa). W restauracji Raskolnikoff, mieszczącej się w dawnym squacie, zjemy dania ugotowane z produktów z 30 regionalnych farm, a Lila Sosse pożeniło kuchnię tradycyjną z nowoczesną, serwując w słoikach kiełbaski i ziemniaki z egzotycznymi sosami (kilkanaście euro). Pfunds Molkerei - "najpiękniejszy na świecie sklep mleczny" - warto odwiedzić, nawet jeśli nic nie kupimy (deska serów - kilkanaście euro, szklanka mleka - 1 euro). Na piwo jedziemy do największego w Dreźnie ogródka piwnego - do Yenidze, czyli dawnej fabryki tytoniu o wyglądzie meczetu.

Drezno - gdzie spać?

Tanio: Najtańsze pokoje (Airbnb, inne prywatne, hostele - od 60 zł za łóżko) można znaleźć w dzielnicy Äussere Neustadt, ale bywa tam imprezowo i hałaśliwie. Spokojniejsza alternatywa to okolice pałacu Pillnitz nad Łabą, ponieważ to popularne tereny na rower i wędrówki, jest też sporo kempingów (np. Wostra, namiot od ok. 20 zł). 

Drożej: Hotel Ship z pokojami--kajutami na statku - od 120 zł. Najtańsze noclegi na starym mieście - schronisko Cityherberge (od 200 zł), Ibis Budget na terenie centrum handlowego z wieloma restauracjami (od 220 zł).

Deluxe: Barokowo-pałacowo, np. pięciogwiazdkowy hotel Taschenbergpalais Kempinski w XVIII-wiecznej posiadłości z widokiem na Zwinger albo Schloss Hotel Dresden Pillnitz na terenie zamku (apartament od 800 zł).

Drezno - trzeba zobaczyć

Kościół Marii Panny w DreźnieKościół Marii Panny w Dreźnie Fot. Fred Romero/ flickr.com (CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)

Drezno to jedno z piękniejszych miast niemieckich, w dodatku mające związek z Polską. Swoją rezydencję mieli tu elektorzy Sascy, przede wszystkim August II Mocny, który był także królem Polski. W czasie jego panowania Drezno było siedzibą równą Warszawie, a na wielu budynkach do dzisiaj można zobaczyć polskie herby. Eleganckie, pełne zamków, pałaców, kościelnych wież miasto szybko okrzyknięto Florencją Północy. Pod koniec II wojny światowej spadł na nią grad bomb zapalających, zamieniając w ciągu dwóch nocy w gruzowisko. Z pierwszej wizyty pod koniec lat 80. zapamiętałam nadpalone ściany na tle nowych domów - ponieważ komuniści część zabudowy wyburzyli, a z odbudową się ślimaczyli. Dziś trudno uwierzyć, że jest tu prawie tak jak przed wiekami.

Drezno leży na dwóch brzegach Łaby (po niemiecku nazywanej Elbe), nad którą Drezdeńczycy odpoczywają, bawią się, spacerują. Inne dobre miejsce na taką aktywność to zielone ogrody z ogrodem zoologicznym i Szklaną Manufakturą - przeszkloną halą fabryczną Volkswagena. Na południowym brzegu rozciąga się zabytkowe Altstadt - Stare Miasto - ze skarbami Sasów, w tym słynnymi zamkami, w którym dziś mieszczą się muzea: Królewskim (zwanym też Rezydencyjnym, Rezydencjonalnym albo po prostu Zamkiem) i Zwinger (to właściwie dziedziniec otoczony barokowymi budowlami, który elektorzy wybudowali sobie, zazdroszcząc królom francuskim Wersalu). Na przeciwny brzeg Łaby przeprawiamy się Mostem Augusta - w zakolu rzeki znajduje się Innere Neustadt (wewnętrzne Nowe Miasto), a dalej Äussere Neustadt (zewnętrzne Nowe Miasto) - wbrew nazwie faktycznie starsze od „starego”, bo mniej zbombardowane. Pojawiają się tu galerie, puby, alternatywne kluby, znajduje się tu również Kunsthofpassage - Pasaż Artystycznych Dziedzińców (np. na ścianie jednej z budowli mieści się system rynien, rur, trąb i lejków, który w czasie deszczu gra).

Drezno - bez tego nie wracaj

Łagodne miejscowe wina ze szczepu Müller-Thurgau - przez Drezno przebiega 60-kilometrowy Saksoński Szlak Winny, trunki można testować w winnicach. Pierniki z Pulsnitz - miasteczka pół godziny jazdy od Drezna - produkowane od XVI w.

Drezno - przeżyj to sam

Wybierz się do Opery Sempera, w przeszłości były tu premiery dzieł Straussa czy Wagnera. Popłyń parostatkiem po Łabie - w Dreźnie jest ich największa flota na świecie, w sezonie pływają też do Miśni i Szwajcarii Saksońskiej (szczegóły: Sächsische Dampfschiffahrt).

Czerwone wino z czerwonym mięsem to niekorzystne połączenie