Za czym warszawiacy stoją w kolejkach?

MG
Jest w stolicy kilka lokali tak popularnych, że jedynym sposobem na skosztowanie serwowanych tam pyszności jest cierpliwe czekanie w ogonku
Fot. Małgorzata Gec Fot. Małgorzata Gec

Manekin - naleśniki, o jakich tylko zamarzysz

Współczesne kolejki nie mają nic wspólnego z tymi, jakie pamiętamy z PRL. Warszawiacy nie rzucają się na byle co. Wiedzą, gdzie jest pyszne jedzenie i będą na nie cierpliwie czekać.

Co sprawia, że wiecznie zabiegani mieszkańcy stolicy marnują swój cenny czas, by stać w kolejce? Nie lepiej iść do sąsiedniego lokalu? Przecież jest tyle świetnych jadłodajni w stolicy. Po co oni to robią? Co nimi kieruje? Na pewno nie jest to wilczy głód (bo stać czasami trzeba długo). Powody są różne, zależy od lokalu.

Znana toruńska naleśnikarnia Manekin, w listopadzie otworzyła swoją filię w Warszawie. Od samego początku warszawski lokal cieszył się dużym zainteresowaniem. Potwierdzają to długie kolejki przed wejściem do restauracji.

Menu też jest długie - do wyboru naleśniki o jakich tylko zamarzysz. Wytrawne (łosoś marynowany, pasta twarogowa, sos - 15,5 zł), wegetariańskie (szparagi, ser topiony, rukola, kukurydza, sos - 14 zł),  zapiekane z serem (krewetki, cukinia, por, sos beszamel - 16,5 zł), naleśniki ziemniaczane (biały ser, ziemniaki, cebula, skwarki - 11,5 zł), spaghetti naleśnikowe (szpinak z łososiem grillowanym - 17,5 zł) i jeszcze słodkie (herbatniki, mascarpone, nutella, sos - 13 zł). Do tego jeszcze są amerykańskie pancake i naleśniki zapiekane, sałatki, zupy i desery.

Zdecydowanym atutem "Manekina" są ceny od 9,50 zł do 17,50 zł. Goście - najczęściej to młodzi ludzie i studenci - podkreślają, że stosunek ceny do jakości jest doskonały. Klienci wracają tam przede wszystkim dlatego, że naleśniki są świetne, ciasto delikatne i fachowo przygotowane, a nadzienie dobrze skomponowane. Bardziej wybredni mówią, że to miejsce jest warte odwiedzenia bardziej dla zaspokojenia głodu, niż po kulinarne doznania. Niemniej wszyscy wracają i w kolejkach cierpliwie czekają, by zjeść kolejnego naleśnika.

Naleśnik PiernikowyFot. Facebook.com/ Manekin

Manekin

Adres: ul. Marszałkowska 140,

Godziny otwarcia:

Pon - Czw.: 10:00 - 23:00,

Pt. - Sob.: 10:00 - 00:00,

Niedz. - 10:00 - 23:00

1
Fot. Facebook.com / Mąka i Woda Fot. Facebook.com / Mąka i Woda

Mąka i Woda - prawdopodobnie najlepsza pizza w mieście

Zainteresowanie pizzerią "Mąka i Woda" jest tak duże, a klientela tak ochoczo powraca, że zarezerwowanie stolika często możliwe jest dopiero na kolejny tydzień. Na szczęście restauracja ma sporą pulę stolików niepodlegających rezerwacji - zawsze można przyjść i  cierpliwe czekać, aż jakiś stolik się zwolni. Czekać warto.

To miejsce z tradycyjną pizzą neapolitańską, którą przygotowywana jest z oryginalnych, importowanych, włoskich produktów (m.in mąki Caputo, pomidorów San Marzano DOP, mozzarelli di bufala Di Campania DOP).

 Materiały prasowe

Menu jest krótkie, dopracowane w każdym szczególe: przystawki (FOCACCIA - sycylijskie oregano, parmezan, oliwa z oliwek - 6 zł) pizza (MARGHERITA - z sosem z pomidorów San Marzano, mozarellą di bufala, bazylią, parmezanem - 28 zł, PORCO - pomidorki datterini, mozarella di bufala, speck, rukola, parmezan - 35 zł - moja ulubiona), pasta fresca (TAGLIATELLE - krewetki, szczypiorek, białe wino, skórka cytryny - 31 zł, GNOCCHI - pokrzywa, kurki, parmezan - 29 zł), sałatki (DI MARE - ośmiornica, krewetki, młode ziemniaki, seler naciowy, kapary - 23 zł) i desery (CREMA DI LIMONE - cytryna, mascarpone, truskawki - 14 zł, BUDINO - karmel, mleczna czekolada, sól morska - 13 zł).

Goście tłumaczą, że czekają bo to wielokrotnie sprawdzone miejsce, które gwarantuje doskonałą jakość za każdym razem.

19.08.2013 Warszawa . Restauracja Maka i Woda przy ulicy Chmielnej 13a . Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta SLOWA KLUCZOWE: maka i woda restauracja chmielna 13a knajpa /FR/Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

 

Mąka i Woda

Adres :Ul. Chmielna 13 a

Godziny otwarcia:
Pon - Czw.: 12:00 - 15:00, 16:00 - 22:00
Pt.: 12:00 - 15:00, 16:00 - 23:00
Sob.: 12:00 - 23:00
Niedz.: 12:00 - 20:00

Rezerwacje wyłącznie telefonicznie w godzinach 12:00 - 17:00
2
Fot. Facebook.com/ Parnik Fot. Facebook.com/ Parnik

Parnik - nikt się nie spodziewał takiego sukcesu

Malutka dziupla przy ulicy Wolskiej. Już od dnia otwarcia rodowici Chińczycy dzielnie zmagają się z tłumami gości. Z min pracowników można wyczytać, że sukces znacznie przewyższył ich oczekiwania. Ludzie o każdej porze tłoczą się w kolejce po doskonałe, oryginalne chińskie pierogi.

Menu wydaje się proste - wyłącznie pierogi mięsne, do wyboru: z kurczakiem i marchewką, z krewetkami i selerem naciowym.  Od niedawna także wegetariańskie: tofu z warzywami, albo soczewica z cukinią i marchewką. Wszystkie rodzaje są w tej samej cenie - porcja licząca 10 sztuk kosztuje 12 zł. Do tego sałatki np: z alg morskich - 8 zł, albo z selera z orzechami ziemnymi - 8 zł.

Pierożki robione są na miejscu ręcznie, następnie gotowane są na parze w bambusowych parowarach - misterny proces lepienia można podglądać zza lady. Delikatne, cienkie ciasto i doskonale przyrządzony, aromatyczny farsz sprawiają, że chce się wracać. I mimo panującego tam gorąca, warto stać w kolejce i czekać na pierogi.

Kolejkę tłumaczą z pewnością ceny (12 zł), doskonały smak, ale chyba także odmienność i orientalny charakter miejsca. O ile dania takie jak kurczak słodko-kwaśny czy wołowina z grzybami mun znamy już od dawna, to chińskie pierożki gotowane na parze wciąż nam nie spowszedniały. Warto spróbować.

 

ParnikFot. Facebook.com/ Parnik

 

Parnik

Adres:
ul. Wolska 50 a

Godziny otwarcia:
Pon - niedz.: 11:00 - 21:00

3
fot. Jacek Łagowski fot. Jacek Łagowski

Charlotte - zapach świeżego chleba

Nie będziemy oczerniać opieszałej, pogubionej obsługi i narzekać, jak to jest czekać nawet pół godziny na espresso. Powiemy o kolejkach po chleb. Podczas gdy goście wygodnie siedzą, czekając w nieskończoność na swoje dania, to w tym samym czasie przed ladą zawsze ustawia się kolejka. Klienci wyglądają z zaciekawieniem zza szybki i zastanawiają się, czy kupić doskonały świeży, chrupiący chleb, bagietkę, czy może - jako przekąskę - kanapkę z rostbefem (plastry rostbefu, majonez, roszponka, 9 zł), chèvre (ser kozi dojrzewający, miód, roszponka, tymianek, 9 zł), pain au chocolat - 5 zł czy croissant - 4.50 zł.

 

Chleby i bagietki Charlotte są wyrabiane i pieczone na miejscu kilka razy dziennie, więc można mieć pewność, że wszystko jest świeże. Pieczywo  przygotowywane jest z ogromną starannością i zaangażowaniem, na stronie Charlotte czytamy: "Ciasto robimy na zakwasie z dzikich drożdży żyjących na skórkach winogron z upraw ekologicznych. Chleb formowany jest ręcznie i wypiekany na kamieniu pod okiem doświadczonych piekarzy. Do naszych produktów wykorzystujemy mąkę pszenną i żytnią wysokiej jakości, sól morską i wodę. Nie używamy gotowych mieszanek ani polepszaczy."

I to się zgadza, bo rzeczywiście wypieki smakują doskonale.  Nikt się nie dziwi kolejce, tylko staje w niej i czeka, zwykle nie trwa to długo. Zapach świeżo pieczonego chleba sprawia, że czujemy się tam wspaniale.

 

Wnętrze Charlotte chleb i winoFot. Facebook.com

 

Charlotte

Adres: Plac Zbawiciela

Godziny otwarcia:

pn.- pt. 07:00 - 00:00,

sb. 09:00 - 00:00,

nd. 09:00 - 22:00

4
Fot. Małgorzata Gec Fot. Małgorzata Gec

U Szwejka - ahoj!

Restauracja rozlokowana jest na trzech poziomach i może jednorazowo przyjąć trzystu gości. Pomimo tak spektakularnych rozmiarów przed lokalem często ustawia się wężyk zniecierpliwionych osób, które czekają, aż ktoś opuści lokal i zwolni dla nich miejsce.

Prawdziwa czeska gospoda w centrum Warszawy zaprasza na np: goudę z szynką w garniturze z frytkami i sosem tatarskim - 18,90 zł, sznycel olbrzym z ćwiartką cytryny z frytkami i sałatką ziemniaczaną - 22,90 zł, deskę "Oficer grilluje" - wiejskie mięsa i kiełbasy z grilla z ryżem, ziemniakami farmerskimi oraz białą i czerwoną kapustą - 29,90 zł.

Jak na charakter restauracji, wybór czeskich piw jest skromny - Pilsner Urquell 0,33l - 10 zł.

Gości z pewnością przyciągają rozmiary porcji i rozliczne happy hours. Codziennie coś innego np:  w każdy wtorek szef kuchni proponuje mało czeskie krewetki - druga porcja gratis. W każdy czwartek i piątek owoce morza: świeże ostrygi 1 szt. - 6 zł, mule - 39,90 zł. A w każdą sobotę i niedzielę - piwo Tyskie 1l - 8,20, 0,4 l - 3,30!

Na stronie serwisu Gastronauci.pl internauta "Pomyk" trafnie podsumowuje popularność restauracji: "Nie jest to nie wiadomo jaka restauracja - jedzenie jest proste, jak to w karczmie/gospodzie, ale jest bardzo dobre, porcje są ogromne, a do tego tanie jak na centrum miasta".

 

Placek " Po Zbójnicku"Fot. Facebook.com/ U Szwejka

 

Adres:

Plac Konstytucji 1

Godziny otwarcia

Pon - Pt.: 08:00 - 00:00
Sob.: 10:00 - 00:00
Niedz.: 13:00 - 00:00
5
Fot. Małgorzata Gec Fot. Małgorzata Gec

Limoni - jak we włoskiej gelaterii

Limoni ma w Warszawie kilka lodziarni. Przyjrzyjmy się tej na Mokotowie (róg ul. Puławskiej i Dąbrowskiego) - niewielka drewniana budka z lodami obok pizzerii, a kolejka po horyzont!

Lody mają faktycznie świetne, smaki klasyczne i oryginalne, choć czasami za mało wyraziste. Solidna gałka - 5 zł. Na stornie Limoni czytamy, że: "To lody o oryginalnym smaku robione w tradycyjny sposób, według włoskich receptur, stosowanych z pokolenia na pokolenie w rodzinnych włoskich gelateriach."

Do produkcji lodów używane są naturalne składniki, w szczególności świeże owoce i warzywa sezonowe - lodziarnia zaprasza na lody morelowe, agrestowe, porzeczkowe, truskawkowe czy poziomkowe. Codziennie pojawiają się nowe smaki. Oprócz klasycznych, są tez propozycje dla odważnych: mięta z czekoladą, mięta z limonką, piwne, buraczane, marchewkowe, ziołowe i śliwkowe.

Pistacja, jogurt, truskawka, winogron, sorbet czekoladowy...Fot. Facebook.com / Limoni

 

LIMONI

Adresy:
1. ul. Dąbrowskiego 1/róg z Puławską
2. ul. Zwycięzców 49
3. ul. Wąwozowa 4
4. ul. Grzybowska 3
5. ul. Piłsudskiego 8 a [Legionowo]

6
Więcej na ten temat: kuchnia warszawska