Kultowe przepisy z PRL

Magazyn Kuchnia
04.01.2013 11:15
A A A Drukuj
Mimo ograniczonego dostępu do produktów gospodynie domowe potrafiły przygotować z najprostszych produktów takie cuda... Potrawy te można było także kosztować w popularnych PRL-owskich lokalach szybkiej obsługi

Fot. NAC, Bogdan Biały

Ciasto:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • tłuszcz do wysmarowania blach i tarta bułka do wysypania

 

Syrop:

  • 1/2 szklanki cukru
  • po łyżce soku z cytryny i spirytusu
  • zapach rumowy

 

Krem:

  • 1 l śmietany kremówki 30 proc
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy

 

Polewa:

  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki wody
  • 1/2 szklanki marmolady wieloowocowej

 

Sposób przygotowania

Żółtka ubij z cukrem na puszystą masę. Nie przerywając ubijania, wsypuj powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao. Białka ubij na sztywną pianę i na koniec dodaj delikatnie do ciasta.


Dwie jednakowej wielkości prostokątne blachy wysmaruj tłuszczem i wysyp tartą bułką. Ciasto podziel na dwie równe części i wyłóż do blach. Piecz w piekarniku w temp. 190 st. C ok. 20 minut (możesz ciasto upiec w jednej blasze ? wtedy wydłuż czas pieczenia o ok. 10 minut ? i po ostygnięciu przekrój poziomo na pół).

Przygotuj syrop: cukier zalej szklanką wrzątku, dodaj sok z cytryny, zapach rumowy i spirytus. Przestudź go.

Ubij na sztywno schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Gotową włóż na pół godziny do lodówki.

Jeden blat ciasta nasącz syropem i rozsmaruj na nim cienką warstwę marmolady, a następnie nałóż bitą śmietanę. Przykryj drugim blatem, lekko dociśnij.

Włóż do rondelka wszystkie składniki polewy i gdy masło się rozpuści, na małym ogniu, mieszając, gotuj 5 minut. Gorącą polewę rozprowadź na cieście i pozostaw do ostygnięcia.

Komentarze (131)

Zaloguj się
  • avatar

    Gość: Karla

    Oceniono 215 razy 125

    No bez przesady, podstawowe produkty to raczej w sklepach wtedy normalnie były. Pieczywo, mleko, jajka, warzywa i owoce.... Nie róbcie z PRL-u już takiej nędzy, gdzie zwykła WUZETKA jest jakimś ósmym cudem świata.

  • avatar

    Gość: czytelnik

    Oceniono 126 razy 96

    Jak zwykle "arcy rzetelni" redaktorzy "Różowego Sztandaru" mają problemy z tym o czym piszą (świadomie nie używam określenia o "dzwonieniu w kościele" bo zaraz odezwie się jakiś pajac-poster wyzywajc mnie od katoli, ciemnogrodu, watykaskich kolaborantów itp., lub moderator z "Róż. Sztand." skasuje mój post dbając o "właściwy" przekaz ideologiczny.
    Wracając więc do kulinariów to w sałatce jarzynowej nigdy nie było kukurydzy i to z prostego powodu – w PRL-u kukurydza była tylko w kolbach. Samo ziarno (suche) pojawiło się pod koniec lat '80, w pierwszych prywatnych sklepach z tzn. zdrową żywnością, Ziarno mrożone lub w puszkach powszechnie zaistniało po uwolnieniu handlu. Pomijam oczywiście epizody w postaci, okazjonalnych dostaw z Bułgarii czy Węgier, importu bagażnikowego czy paczek z żywnością.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 131 razy 85

    to jest pranie mózgu młodym wciskając im, ze za PRL-u jadło się tylko jajka i ziemniaki. Przedstawione na obrazkach dania to tradycja polskiej kuchni. Za komuny jadło się tak jak teraz, może tylko mięso i wędliny nie były pompowane chemią. W ostatnich latach PRL-u sklepy świeciły pustkami, ale nigdy głodny nie chodziłem.
    Raz w tygodniu, schabowy z kostką musiał być na obiad. Kultowe dania z PRL których teraz nie uświadczysz w barze,restauracji czy jakiejś knajpie z wyszynkiem to;
    kaszanka z ziemniakami i surówka, cynaderki, płucka, tatar, śledź po japońsku, parówka z wymion.

  • avatar

    Oceniono 76 razy 72

    Skąd te przepisy są "ściągnięte", że w którymś z kolei jest odsyłacz do str. 43?

    A ponadto - gotowanie karpia 2-3 godziny to zbrodnia kulinarna! To, co w efekcie takiego gotowania otrzymamy nawet nie będzie przypominało ryby, nie mówiąc już o tym, żeby była ona w galarecie.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 48 razy 44

    To wszystko się jadło i je się nadal :)Musicie więc rozciągnąć okres :) Widać te potrawy są ponadczasowe :):)Fasolka po bretońsku smakowała mi bardzo na lotnisku w Gdańsku popijana winiakiem :) Czas do opóźnionego odlotu z powodu mgły ,migusiem mijał :)Kogel mogel ,to było moje śniadanie przez 9 miesięcy ciąży i nadal za nim przepadam :)

  • avatar
  • avatar

    Gość: jja

    Oceniono 35 razy 33

    Jajka z majonezem : jajka, szczypior, majonez (ja używam Dekoracyjny, bo jest gęsty ). Żółtka rozgniatam widelcem, dodaję posiekany szczypior, sól, pieprz, zagęszczam majonezem. Masę nakładam kopiasto do białek. Polewam majonezem zmieszanym z odrobiną gęstej kwaśnej śmietany. Pycha!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX