Kultowe przepisy z PRL

Magazyn Kuchnia
05.01.2016 11:15
A A A
Samoobsługowy bar kawowy.

Samoobsługowy bar kawowy. (Fot. NAC / Rutowska Grażyna)

Mimo ograniczonego dostępu do produktów gospodynie domowe potrafiły przygotować z najprostszych produktów takie cuda... Potrawy te można było także kosztować w popularnych PRL-owskich lokalach szybkiej obsługi
Zobacz zdjęcia (12)

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (154)
Zaloguj się
  • avatar

    Gość: Karla

    Oceniono 332 razy 204

    No bez przesady, podstawowe produkty to raczej w sklepach wtedy normalnie były. Pieczywo, mleko, jajka, warzywa i owoce.... Nie róbcie z PRL-u już takiej nędzy, gdzie zwykła WUZETKA jest jakimś ósmym cudem świata.

  • avatar

    zgr-edo

    Oceniono 202 razy 144

    to jest pranie mózgu młodym wciskając im, ze za PRL-u jadło się tylko jajka i ziemniaki. Przedstawione na obrazkach dania to tradycja polskiej kuchni. Za komuny jadło się tak jak teraz, może tylko mięso i wędliny nie były pompowane chemią. W ostatnich latach PRL-u sklepy świeciły pustkami, ale nigdy głodny nie chodziłem.
    Raz w tygodniu, schabowy z kostką musiał być na obiad. Kultowe dania z PRL których teraz nie uświadczysz w barze,restauracji czy jakiejś knajpie z wyszynkiem to;
    kaszanka z ziemniakami i surówka, cynaderki, płucka, tatar, śledź po japońsku, parówka z wymion.

  • avatar

    Gość: czytelnik

    Oceniono 171 razy 133

    Jak zwykle "arcy rzetelni" redaktorzy "Różowego Sztandaru" mają problemy z tym o czym piszą (świadomie nie używam określenia o "dzwonieniu w kościele" bo zaraz odezwie się jakiś pajac-poster wyzywajc mnie od katoli, ciemnogrodu, watykaskich kolaborantów itp., lub moderator z "Róż. Sztand." skasuje mój post dbając o "właściwy" przekaz ideologiczny.
    Wracając więc do kulinariów to w sałatce jarzynowej nigdy nie było kukurydzy i to z prostego powodu – w PRL-u kukurydza była tylko w kolbach. Samo ziarno (suche) pojawiło się pod koniec lat '80, w pierwszych prywatnych sklepach z tzn. zdrową żywnością, Ziarno mrożone lub w puszkach powszechnie zaistniało po uwolnieniu handlu. Pomijam oczywiście epizody w postaci, okazjonalnych dostaw z Bułgarii czy Węgier, importu bagażnikowego czy paczek z żywnością.

  • avatar
  • avatar

    psotnik.kolatek

    Oceniono 97 razy 93

    Skąd te przepisy są "ściągnięte", że w którymś z kolei jest odsyłacz do str. 43?

    A ponadto - gotowanie karpia 2-3 godziny to zbrodnia kulinarna! To, co w efekcie takiego gotowania otrzymamy nawet nie będzie przypominało ryby, nie mówiąc już o tym, żeby była ona w galarecie.

  • avatar

    Gość: fff

    Oceniono 108 razy 84

    pyry z gzikiem to regionalna tradycja a nie efekt prlowskiej biedy, warsiawskie nieuki!

  • avatar

    Gość: 3alfa.alfa

    Oceniono 75 razy 75

    Pierwszy raz słyszę żeby za komuny sos nazywano dressingiem
    :-)))))))))))))))))))))))))))))))

  • avatar
  • avatar

    Gość: zegadłowicz

    Oceniono 76 razy 62

    Coraz częściej pojawiają się artykuły pełne bredni o tym, jak to źle było w PRL. Artykuły pisane w celu ogłupienia młodego pokolenia, przed niedorozwojów także nie znających PRL. Nikt, kto żył w Polsce Ludowej, nie uwierzy w takie brednie, a wręcz parsknie ze śmiechu.

    mitów ciąg dalszy czyli "w PRL nie było bananów"

    owszem, banany były rzadkością, ale ... w PRL było mnóstwo owoców, bardziej smacznych i wartościowszych od bananów. Wiśnie, czereśnie, śliwki węgierki, śliwki mirabelki, gruszki, truskawki, agrest, porzeczki, jagody, jeżyny, orzechy laskowe i włoskie...w każdym mieście były ryneczki, na których można było kupić te polskie produkty, dając zarobić Polakom. Ich ceny w szczycie sezonu schodziły do śmiesznych cen ok 1-2zł. A jabłka były tanie jak kartofle! To były prawdziwe owoce, o smaku dziś nie do odnalezienia. Dziś owoce są z importu, niedojrzałe, leżakujące miesiącami w chłodniach.


    "drastyczne podwyżki" za PRL

    ceny w PRL były stale, urzędowe. Podwyżki były niewielkie, jedynie co kilka lat. Drastyczne to są podwyżki cen od 1989 roku, które w ciągu ok 10lat zatoczyły krąg dochodząc do cen PRL - sprzed denominacji!
    W kapitaliźmie ceny zwiększyły się 10 000 razy. To są drastyczne podwyżki.

    "przaśna, szara rzeczywistość"

    PRL to wyjątkowy w historii Polski rozwój kultury i sztuki, to dostępność każdego do owoców tego rozwoju, jeśli ktoś twierdzi, że było mu szaro, to określa sam siebie, jako prymitywnego osobnika z szarym wnętrzem lecącego na blichtr kolorowych reklam.
    Za komuny teatrów było tyle co kościołów. W komunie, tej rzekomej biedzie, w dobrym smaku było mieć swoją domową biblioteczkę. Wtedy ludzi było stać na kupowanie dużej ilości książek. Nakłady szły w miliony, a dziś kilka tysięcy.

    "ogromne długi Gierka"

    coraz rzadziej spotykane kłamstwo, te "ogromne" długi to tylko 24 mld, za które wybudowano mnóstwo fabryk, te długi byłyby spłacone, gdyby nie solidarność i "załatwione" przez nią sankcje gospodarcze. Dzisiejsze długi liberałów są o wiele, wiele większe... i nikt nic z nich nie ma.

    Gdzie są te pieniądze? u zachodnich banksterów, kolegów Balcerowicza.

    "w PRL zarabiano 20 dolarów"

    kłamstwo wielopoziomowe,
    a) w Polsce nie zarabiało się w dolarach
    b) przelicznik tu użyty to przelicznik czarnorynkowy (przestępczy), a nie oficjalny
    c) nie ma dokończenia tego zdania, czyli jak była siła nabywcza tych pieniędzy!!!
    a brzmi ono tak:
    - a chleb kosztował 0,01 centa, tyle samo mleko, masło kosztowało 0,02 centa, ser żółty kosztował 0,04 centa.

    d) powiedźcie to amerykanom, że za 20 dolarów miesięcznie w PRL można było opłacić wszystkie rachunki, utrzymać mieszkanie, dobrze i smacznie zjeść, utrzymać dzieci i jeszcze sporo zostawało na inne wydatki.

    Możecie sobie łgać, ale to wtedy rodziło się dużo dzieci, pomimo prawa do skrobanki na życzenie, a dziś Polska wymiera, dzięki złodziejstwie liberałów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX