Czego się dowiesz po kształcie butelki wina? Jak wpływa na to, co we wnętrzu?

Ewa Wieleżyńska
Czego się dowiesz po kształcie butelki wina? 4 podstawowe i inne, mniej tradycyjne kształty zdradzą sekret wnętrza

Czego się dowiesz po kształcie butelki wina? 4 podstawowe i inne, mniej tradycyjne kształty zdradzą sekret wnętrza (Fot. David Chao/flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0))

Zanim jeszcze przeczytamy etykietę, kształt butelki może być wskazówką, z jakim stylem wina mamy do czynienia. O czym nam mówi?
1 z 6
Fot. David Chao/flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)
Fot. David Chao/flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Czego się dowiesz po kształcie butelki wina? Jak wpływa na to, co we wnętrzu?

Zanim jeszcze przeczytamy etykietę, kształt butelki może być wskazówką, z jakim stylem wina mamy do czynienia. O czym nam mówi?

Historia butelki

Butelka, która dziś jest niemal nieodłącznym atrybutem wina, to wynalazek stosunkowo młody. Za ojca tego nowoczesnego opakowania uznaje się żyjącego na początku XVII w. angielskiego dyplomatę Kenelma Digby'ego. Udoskonalił on recepturę szkła i zaprojektował piece węglowe, gdzie mogło być wypalane w znacznie wyższej niż do tej pory temperaturze, dzięki czemu stało się trwalsze. Digby wpadł też na pomysł, by butelki barwić na ciemno, co - jak słusznie zauważył - chroni wino przed niszczącym działaniem słońca.

Zautomatyzowana produkcja butelek ruszyła jednak dopiero w drugiej połowie XIX w. To wtedy butelki zaczęły mieć powtarzalną formę i pojemność - wcześniej "butelka" była niejasną jednostką miary. W różnych winiarskich regionach (głównie francuskich, bo to Francja wówczas dyktowała trendy) wykształciły się określone kształty butelek, które przetrwały do dziś i funkcjonują jako międzynarodowe standardy. Oto ich podstawowe rodzaje, które (choć w sposób dosyć dowolny) szyfrują informacje dotyczące zawartości.

2 z 6
Fot. Eng Hooi Sim/ flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)
Fot. Eng Hooi Sim/ flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Butelka bordoska

Wysmukła, o wysoko osadzonych ramionach. Mówi się, że została tak zaprojektowana, by wytrącający się w dojrzałych czerwonych winach osad zatrzymywał się u nasady szyjki.

Butelka ta należy dziś do najbardziej popularnych, korzystają z niej przede wszystkim producenci powstających na całym świecie tzw. bordoskich kupaży, a więc win, których głównymi składnikami są cabernet sauvignon i merlot. W ten sposób butelkowana jest także większość win włoskich, jak choćby chianti czy brunello.

W Bordeaux wina czerwone wlewane są do butelek z ciemnozielonego szkła; białe wytrawne do butelek o jaśniejszym odcieniu zieleni; słodkie (sauternes, monbazillac) prezentują swój piękny złocisty kolor w szkle przezroczystym, aczkolwiek im akurat - jako że są długowieczne - ochrona przed światłem by się przydała. W transparentnych bordoskich butelkach, tak żeby do klienta mogła przemówić atrakcyjna barwa, sprzedaje się dzisiaj większość białych i różowych win przeznaczonych do szybkiego wypicia. Wina białe beczkowe, które mogą leżakować, spotkamy raczej w ciemniejszych butelkach burgundzkich.

3 z 6
Fot. Anna & Michal/ flickr.com (CC BY 2.0)
Fot. Anna & Michal/ flickr.com (CC BY 2.0)

Butelka burgundzka

Jest bardziej pękata od bordoskiej i charakteryzuje się falistymi, miękko opadającymi ramionami. Wgłębienie u dołu jest w niej często głębsze niż w bordoskiej. Wytłumaczeniem znowu jest osad, który ma się zbierać wokół wypukłości w środku, co usprawnia dekantację.

Wokół butelkowego wgłębienia krążą legendy: wciąż wielu winopijców wierzy, że im głębsza dziurka w denku, tym lepsze wino. W rzeczywistości wgłębienie jest pozostałością z czasów, kiedy szkło było dmuchane ręcznie i formowano je w ten sposób dla lepszej stabilności butelki. Dziś ułatwia nalewanie wina, gdyż można w nim umieścić kciuk.

W wykonanych z ciemnego szkła butelkach burgundzkich paradują niemal wszystkie światowe chardonnay oraz pinot noir. Są one także popularne na południu Francji, zwłaszcza w Dolinie Rodanu, aczkolwiek butelki rodańskie, zwłaszcza te z wyższej półki, często zdobi wygrawerowany herb. Również piemonccy producenci do swoich barolo używają nieco odbiegającego od pierwowzoru wariantu burgundzkiej formy (dłuższa szyjka, szerszy obwód), zwanego albeisa, który to napis zdobi każdą butelkę. Część winiarzy w Barolo używa jednak butelki bordoskiej. Uogólniając (od tej reguły są wyjątki): można powiedzieć, że tradycyjni producenci barolo mają inklinacje burgundzkie, a ci bardziej nowocześni, robiący wina do szybszego wypicia, atrakcyjne już za młodu - sięgają po wzorce bordoskie.

4 z 6
Fot. fillingthev0id/ flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)
Fot. fillingthev0id/ flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Butelka szampańska

Podobna w kształcie do burgundzkiej, o nieco łagodniej opadających ramionach, wykonana jest z bardzo mocnego szkła, wytrzymującego ciśnienie do 10 atmosfer (czyli większe niż w oponie ciężarówki).

Butelki tej używają wszyscy producenci win musujących. Jej standardowa pojemność, określona międzynarodowym prawem, jak wszystkich innych butelek, wynosi 0,75 l. Szampany zamyka się również w butelkach będących wielokrotnością tej miary i noszących imiona postaci biblijnych. I tak, jeroboam ma pojemność 3 litry, matuzalem - 6 l, salmanazar - 9 l, baltazar - 12 l, nabuchodonozor - 15 l. Trzy ostatnie butelki nie są łatwe w obsłudze: podczas nalewania musi je trzymać kilku mężczyzn, przy czym nie jest łatwo skierować strumień z nabuchodonozora do małego szampańskiego kieliszka.

Od matuzalema począwszy,  wchodzimy w świat ostentacyjnego luksusu; kupowanie jeroboamów i 1,5-litrowych butelek magnum ma jednak sens. W objętościach tych często występują nie tylko szampany, ale także bordeaux i inne długowieczne wina. W pojemniejszych butelkach wina szybciej dojrzewają, gdyż kontakt z tlenem ma większa powierzchnia płynu. Pięcio-dziesięcioletnie grand cru lepiej pić z magnum niż z butelki 0,75 l, w której będzie jeszcze za młode.

5 z 6
Fot. dpotera/flickr.com (CC BY 2.0)
Fot. dpotera/flickr.com (CC BY 2.0)

Butelka reńska

Czy Alzacja, czy Nadrenia była pierwsza, trudno stwierdzić. W obu regionach wykształciła się jednak podobna strzelista forma butelki, dziś kojarzona z aromatycznymi winami białymi.

Butelkowane są tak na całym świecie rieslingi i gewürztraminery, jak również często muszkaty. Podobno wyższa i bardziej wysmukła butelka pozwala na schłodzenie wina w szybszym tempie. Brzmi logicznie, ale czy taka była geneza tego kształtu? Mam wątpliwości. W butelkach tych możemy się spodziewać zarówno win wytrawnych, jak półwytrawnych i słodkich.

6 z 6
Fot. Alessandro Scarcella/ flickr.com (CC BY-ND 2.0)
Fot. Alessandro Scarcella/ flickr.com (CC BY-ND 2.0)

I inne kaształty butelek

Czyli m.in. półlitrowe - do win wzmacnianych i słodkich, jak sherry, madera, marsala, porto, tokaj.

Lep na turystów - marnej jakości chianti - można spotkać we fiasco, butelce w słomianym koszyczku, który w dawnych czasach chronił kruche szkło. Umbryjska pulcianella, cebulowata i płaska, dzisiaj jest popularna w Vinho Verde, w Armagnac oraz w Niemczech (zwłaszcza we Frankonii), gdzie nazywa się Bocksbeutel i zawiera przeważnie sylvanera lub müller-thurgau. Włoskie verdicchio zamknięte bywa w butelkach o kształcie nawiązującym do amfory.

Poza tym jest masa dziwadeł, w których przodują lubujący się w ekstrawaganckim designie Włosi. Im bardziej fantazyjna butelka, tym większa możliwość, że mamy do czynienia z dbającym o indywidualność brandem, a nie winem osadzonym w tradycji regionu.

Więcej na ten temat: alkohol, ewa wieleżyńska, wino