Pierwszy półfinał BlogerChef'a za nami!

Materiały prasowe
29.01.2013
A A A
Szef jury, Mirek Drewniak i Łukasz Fulara i uczestnicy pierwszego półfinału BlogerChef

Szef jury, Mirek Drewniak i Łukasz Fulara i uczestnicy pierwszego półfinału BlogerChef (Fot. Materiały prasowe)

Jesteśmy już po pierwszym półfinale konkursu dla blogerów kulinarnych BlogerChef. Wydarzenie okazało się ogromnym sukcesem. Towarzyszyło mu mnóstwo emocji, dobrej zabawy i pozytywnej energii.

Blogerzy w kuchni Mistrzów EURO 2012

Pierwszą odsłonę nowatorskiej inicjatywy dla blogerów kulinarnych - konkursu BlogerChef, obserwowaliśmy 18-19 stycznia w ekskluzywnym hotelu Mistral Sport**** w Gniewinie k. Gdańska Wydarzenie okazało się ogromnym sukcesem. Dostarczyło mnóstwo wrażeń, zarówno uczestnikom, jak i obserwatorom kulinarnych zmagań.

Nowatorska formuła konkursu dla blogerów

Po piątkowej integracji, nadszedł czas na konkursowe zmagania. Po krótkim teście sprawdzającym ogólnokulinarną wiedzę uczestników, blogerzy przystąpili do przygotowywania swojego popisowego menu. Na przyrządzenie dania głównego i przystawki lub deseru mieli dokładnie godzinę i trzech blogerów-kucharzy do pomocy. Wszyscy uczestnicy konkursu pracowali na sprzętach marki Kenwood -  pomagał im m.in.: robot kuchenny Cooking Chef i blender ręczny Tribalde,a także piekarnik elektryczny Pangourmet marki De'Longhi.  Skład drużyn zmieniał się co rundę. Każdy uczestnik raz był szefem zespołu, a trzykrotnie członkiem zespołu. Jurorzy cały czas czujnie obserwowali poczynania blogerów. Pomagali, podpowiadali, sugerowali lepsze rozwiązania, czasem lekko krytykowali.

Integracja z nutą rywalizacji

- Konkurs BlogerChef okazał się być niesamowitym wyzwaniem dla wszystkich uczestników. Blogerzy zmierzyli się z całkowicie nowymi realiami pracy. Pracowali w grupie, musieli więc m.in. delegować obowiązki, a także podporządkowywać się poleceniom innych. Dodatkowo pojawiła się presja czasu, stres i żyłka współzawodnictwa. Mimo to, Konkurs okazał się wspaniałą, pełną emocji zabawą. Poziom uczestników był na tyle wyrównany, że tak naprawdę do samego końca nie wiadomo było kto zwycięży. - zdradza Kinga Zwierzchowska, PR manager De'Longhi Polska.

- Trzeba podkreślić, że w pewnym sensie wygrali wszyscy uczestnicy pierwszego półfinału BlogerChef'a, bo odważyli się w ogóle wziąć udział w konkursie. - powiedział w czasie ogłaszania wyników szef jury, Mirek Drewniak. Wszyscy uczestnicy podlegali surowej ocenie jurorów, a kryteria przyznawania punktów nie odbiegały od tych, które stosuje się w stosunku do profesjonalnych kucharzy i cukierników.

Poznaliśmy pierwszego półfinalistę BlogerChef'a

Pierwszy półfinał wyłonił uczestnika finału konkursu, Michała Staszczyka, który użytkownikom sieci znany jest jako autor bloga paszczakgotuje.pl. Jako szef zespołu uwiódł jury przepisem na bałkańskie klopsiki z mielonego mięsa - cavapcici z sosem ajvar oraz deser na bazie serka mascarpone i granatu. - Gotowanie to dla mnie sposób na spędzanie czasu z ludźmi, których towarzystwo lubię - przyznaje Michał. - To mnie relaksuje. Poza tym jestem podręcznikowym przykładem tego, że przez żołądek trafia się do serca. Gotując poznałem moją żonę. - dodaje ze śmiechem.

Podczas konkursu powstało mnóstwo pyszności, które wszyscy chętnie degustowali, najczęściej z jednego talerza: pappardelle z bobem, kurczak pod pierzynką z orzechowego pesto, gnocchi z kurkami, idealnie upieczone ciasto kokosowe z koglem moglem czy chałowe serniczki.

 

Na półfinale w Gniewinie pojawił się też słodki poczęstunek od Tomasza Dekera - cudownie wyglądające mini-torciki, tarty i inne smakołyki. Nie zabrakło też świeżej kawy z ekspresu De'Longhi.

II półfinał już niebawem w Zamku Dubiecko

Półfinał w Gniewinie był pierwszym z pięciu podobnych wydarzeń. Przed nami kolejne kuchenne potyczki Glogerów - następny półfinał odbędzie się już 15-16 lutego w Zamku Dubiecko

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE