Białe mięso tej ryby ma wiele zalet: jest bardzo delikatne, mało ościste, chude i lekkostrawne. W sklepach dorsza można kupić przez cały rok: świeżego, mrożonego, w tuszkach, filetowanego (ze skórą lub bez) oraz pokrojonego w dzwonka. Cenionymi przysmakami są ikra i wątroba (ta ostatnia zwłaszcza w Rosji).

 

Dorsza można gotować, smażyć i piec. Gorzej z grillowaniem - ryba jest zbyt delikatna i krucha. Z tego też powodu, przed każdą obróbką cieplną najlepiej skropić ją sokiem z cytryny i odstawić na 1-2 godziny do lodówki.

 


Dorsz, a konkretnie jego atlantycki kuzyn, podbił serca Portugalczyków. Ich narodową potrawą jest bacalhau, czyli suszony dorsz - potrafią przyrządzić go na 365 sposobów. Aby uzyskać bacalhau, płaty ryby najpierw trzyma się w słonej morskiej wodzie, a następnie suszy na słońcu. Potem można je przechowywać miesiącami. Ten rodzaj konserwacji ryb znany jest od XV w. Wymyślili go baskijscy rybacy, po to aby dorsze przetrwały długą podróż z dalekich łowisk.

 

We Francji z bacalhau przyrządza się klasyczną brandade, czyli rybne purée na ciepło, popularne w Langwedocji i Prowansji. Solony, suszony dorsz był znany także w dawnej kuchni polskiej. Sztokfisze, czyli najtwardsze, mocno wyschnięte dorsze z Norwegii, po wymoczeniu trafiały na nasze postne stoły.