Dobry pączek musi kosztować i... wyglądać. Jak wybrać najsmaczniejszego?

Magda Kłodecka
02.02.2016 17:53
A A A
Pączki

Pączki (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

W Tłusty Czwartek kolejki ustawiają się od lat przed tymi samymi cukierniami, choć gdzie indziej można kupić pączki bez czekania i taniej. Tylko czy pączki w cenie niższej niż 1 zł mogą zachwycić?
To prawdziwy dylemat: stać w kolejce w chłodzie i słocie czy kupić bez kolejki w ciepłym sklepie?; zapłacić po 80 groszy za sztukę czy po 3 złote za jednego niedużego pączka?; czy te ze znanej cukierni naprawdę są tak dużo lepsze niż oferowane w supermarkecie?



Lista dłuższa niż Tłusty Czwartek

Smak to jedno - każdy ma swój gust - a "szlachetność" pączka to drugie. Prawdziwy pączek (jak u mamy, babci, taty ) powinien być przygotowany z kilku zaledwie składników: mąki pszennej, jajek, drożdży, mleka, masła, cukru, odrobiny spirytusu; plus powidła lub konfitura. W cukierni tego raczej nie da się sprawdzić, bo cukiernicy nigdy (a może rzadko?) nie wystawiają informacji z listą składników. Ale jeśli któryś, najczęściej jeden ze znanych, cukierników się na ten temat wypowiada, zapewnia, że wkłada do dzieży tylko to, co niezbędne.

W supermarkecie już raczej takich klasycznych pączków nie kupimy. Tesco np. w swoim e-sklepie oferuje różne odmiany tych ciastek, w cenie niższej niż złotówka za sztukę. Ale jeśli ktoś zada sobie trud i przeczyta listę składników, pięć razy się zastanowi, czy warto. Pączki z marmoladą z Tesco to: mąka pszenna, woda, mieszanka ciasta drożdżowego [mąka pszenna, tłuszcz palmowy, cukier, serwatka w proszku, laktoza, sól jodowana, białko jaja kurzego w proszku, żółtko jaja kurzego w proszku, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mono- i diacetylowinowym, lecytyny), substancja spulchniająca (fosforany wapnia, węglany sodu), enzymy, przyprawy, aromat, wanilina, regulator kwasowości (kwas askorbinowy), barwnik (karoteny)], nadzienie owocowe (5 proc.) (owoce mieszane, cukier, substancje konserwujące (benzoesan sodu, kwas cytrynowy), drożdże. Uff!

- Pączki sprzedawane w cenie 80 gr za sztukę nie mogą być dobre. U nas więcej kosztują same surowce - mówi Dariusz Buchman, współwłaściciel znanej cukierni Buchman w Konstancinie-Jeziornie. - Prawdziwy, dobry pączek powinien kosztować około 3 zł.

Internauci na forach wymieniają się informacjami: czy pączki supermarketowe warto jeść, czy jednak nie. Zdania są podzielone, choć przeważają raczej zwolennicy tych z cukierni. Supermarketowe najczęściej określane są jako nijakie w smaku.

Byle nie poszedł na dno

Problem tylko w tym, po czym poznać, który jest rzeczywiście dobry, a który lepiej omijać szerokim łukiem. Można po cenie, bo po samym miejscu sprzedaży już niekoniecznie. Ale jeśli do wyboru jest cukiernia i cukiernia, żadna renomowana i z kolejką przed drzwiami?

- Klient nie ma możliwości, żeby od razu odróżnić, który pączek jest dobry, a który nie. Zwłaszcza, jeżeli ktoś zjada je rzadko - uważa cukiernik z Konstancina. - Na pewno trzeba pamiętać, że nie powinien być idealnie okrągły, tylko raczej lekko spłaszczony. Poza tym, dobrze, żeby miał jaśniejszą obwódkę na środku.

Bo obwódka świadczy o tym, że ciasto ma właściwą konsystencję, że dodano do niego odpowiednią ilość jajek itp. Źle przygotowane i wyrobione ciasto spowoduje, że pączek pójdzie na dno gara i wtedy obwódki na pewno nie będzie.

Pączków też nie przygotowuje się migiem: wrzucić, wymieszać i za chwilę do tłuszczu. Cały proces powinien zająć przynajmniej trzy godziny, wtedy ciastko jest odpowiednio dopieszczone.

Róża i śliwka

Co do wykończenia również nie ma jednego restrykcyjnie przestrzeganego przepisu. Są dobre pączki polane lukrem i posypane cukrem pudrem. Z naklejonymi na wierzchu kawałkami skórki pomarańczowej i bez. No i nadzienie - element bodaj najważniejszy, niekiedy decydujący o ostatecznej opinii. Wygląda na to, że klasyczna, "szlachetna" wersja to pączek z nadzieniem różanym lub z powidłami śliwkowymi. Wszystkie pozostałe wypełnienia to już wariacje: marmolada wieloowocowa, truskawkowa, ajerkoniak, czekolada, budyń i mnóstwo innych wynalazków.

500 proc. normy

W Tłusty Czwartek cukiernicy sprzedają wiele więcej pączków niż w jakikolwiek inny dzień; jedni stosują reglamentację, większość tego dnia nie piecze nic innego (a więc ostrożnie trzeba kupować tego dnia jakieś inne ciastka).

- Klienci kupują przeciętnie po 10-15 sztuk pączków. Ale przychodzi ich więcej niż zwykle, więc sprzedajemy wtedy kilkadziesiąt razy więcej niż kiedy indziej - mówi Dariusz Buchman. - Ja sam nie bardzo mogę je jeść ze względu na zdrowie, ale ze dwa zwykle zjem. Muszę przecież sprawdzić, jak smakują.



Zobacz także
  • Jimmy Choo Żona odeszła od niego na 30. urodziny, ale zostawiła psa
  • Teresa Szczygielska Słynna dyspozytorka. Pani Teresa po 45 latach pracy odchodzi z pracy w pogotowiu
  • Pączki Skąd wzięły się pączki? Są starsze, niż myślisz!
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE