Panie ambasadorowe i Panowie ambasadorowie (wraz z rodzinami), którzy przebywają na misji dyplomatycznej w naszym kraju uczyli się sztuki tradycyjnego lepienia polskich pierogów. - Większość z Pań mniej lub bardziej zna kształt i smak pierogów, gdyż zawędrowały one w większość zakątków świata, jednak to Polskę można nazwać ich ojczyzną ze względu na różnorodność i mnogość rodzajów - mówił Karol Okrasa witając Panie m.in. z Czech, Cypru, Rosji, Białorusi, Ukrainy, Uzbekistanu, Kanady, Argentyny, Serbii, Chorwacji, Niemiec, Turcji, Nigerii, Portugalii, Meksyku i Armenii.



- I choć to za sprawą Włochów przywędrowały do nas aż z Chin, to szczególne na wschodzi Europy podbiły podniebienia i na stałe wpisały się panteon tradycyjnej kuchni. Słowo "pir" oznaczało w języku naszych przodków - biesiadę, stąd powstała nazwa pierogi. Nie przypadkowo, nie było bowiem uczty bez obowiązkowych pierogów. Królowały na stołach naszych babć, które często w tajemnicy przekazywały receptury na tradycyjne farsze, rodzaje ciasta i sposoby lepienia. Trudno sobie wyobrazić tradycyjny polski stół wigilijny bez pierogów z kapustą i grzybami. Dzięki długoletniej tradycji pierogi zyskały miano naszego przysmaku narodowego - przekonywał Karol Okrasa.

Prócz najbardziej popularnych w Polsce pierogów ruskich, z kapustą i grzybami czy słodkich z truskawkami, panie ambasadorowe lepiły razowe pierogi z duszoną jagnieciną, gryczane z sandaczem i kurkami, podawane w sosie z kiszonej kapusty lub żurkowym, pierożki z surową jagnięciną z czosnkiem, masłem majerankowym i kwaśną gęstą śmietaną.

Pani Jana Karfiková (małżonka ambasadora Czech) i Kyriaki Markoullis Zenonos (małżonka ambasadora Cypru) do lepienia dostały delikatne ciasto pszenne przygotowane na mleku i topionym maśle.

- Mój syn zajada się pierogami na słodko, w Czechach nigdy o nich nie słyszałam a dzięki tej lekcji będę potrafiła sama je przygotować. Wczoraj zajadaliśmy się jagodowymi, a dziś będą truskawkowe - cieszyła się Pani Karfikova. Nie wyglądała na amatorkę, już po chwili z jej rąk wylatywały misternie klejone truskawkowe pierożki. Może były odrobinę mniejsze niż nasze tradycyjne, za to dużo bardziej eleganckie i dokładnie wypełnione owocami. Ze słodką śmietanką smakowały, jak u babci, czyli najlepiej.

Problemów z lepieniem nie miały też Pani Elena Averyanova (małżonka ambasadora Białorusi) i Pani Ludmyla Kanevska (małżonka ambasadora Ukrainy). Panie przygotowały pierogi ruskie (jak same mówiły "nie ruskie, ale ukraińsko-białoruskie) z okrasą z boczku i cebuli. Ich pierożki przypominały co prawda bardziej kołduny, za to smakowały wyśmienicie. - Łatwizna, pierogi lepiłyśmy już jako małe dziewczynki - chwaliły się ambasadorowe zza wschodniej granicy.

Największym rarytasem spotkania okazały się przygotowane przez Panią Olivie Nikel (małżonka ambasadora Niemiec) i Panią Adele Hutchinson (małżonka ambasadora Irlandii) pierogi z kurkami i szyjkami rakowymi podane w sosie z zielonego groszku. Przepis na ten staropolski specjał udało nam się zdobyć od Karola Okrasy, który tuż przed degustacją przyznał, że tylko przez żołądek można dotrzeć do serca i słowa te tyczą się zarówno zakochanych, jak i dyplomatów.

Pierogi z kurkami i szyjkami rakowymi w sosie groszkowym wg Karola Okrasy

- 0,6 ciasta pszennego zmieszanego z natką pietruszki (na ciasto jedynie mąka i gorąca woda)
Farsz:
- drobno posiekane i przesmażone na maśle kurki
- drobno posiekane i przesmażone na maśle szyjki rakowe
- 100 g zmielonego ugotowanego sandacza
- 1 jajo
- świeży estragon
Sos:
- coulis groszkowe
- masło
- kwaśna śmietana
- kminek
- sok z kiszonej kapusty

Ciasto rozwałkować na cienki placek, następnie wycinać przy pomocy szklanki okręgi. Składniki farszu dokładnie wymieszać i łyżeczką układać na cieście. Brzegi lekko zwilżyć wodą, następnie sklejać dokładnie, aby w trakcie gotowania pieróg się nie rozkleił.
Podawać z groszkowym purre zmieszanym z odrobiną masła, łyżką kwaśnej śmietany i soku z kiszonej kapusty, doprawionym mielonym, kminkiem i solą.

Organizatorami warsztatów była warszawska Restauracja Belvedere Łazienki Królewskie, Protokół Dyplomatyczny MSZ, Stowarzyszenie Polska Wódka, firmy Philipiak i Tedmar.