Większość moich sąsiadów, mimo że mieszkaliśmy w bloku, hodowała króliki, a nawet nutrię, których strasznie się bałem i nigdy nie odważyłem się zjeść. Królicze klatki stały na ogródkach działkowych, a nawet niedaleko mojego osiedla w garażach. Mistrzynią hodowli była i jest ciocia Henia, która ostatnio z powodu swoich króli odkładała wyjazd do Londynu. - Kto je będzie karmił, nikt ich nie zna tak, jak ja - załamywała ręce, w końcu odpowiednio podtuczywszy sama je zarżnęła, pomroziła i pojechała na Wyspy.



Dziś mięso z królika dostać można praktycznie w każdym supermarkecie, dyskoncie a tym bardziej w sklepach ze zdrową żywnością. Pochodzą z hodowli i są naprawdę dobrej jakości, choć osobiście wolę króliki od ciotki, są tłustsze i bardziej aromatyczne. Jeśli macie rodzinę na wsi, lub kogoś, kto króliki hoduje proponuję uśmiechnąć się z prośbą o tuszkę lub chociaż comber.

- Królik to doskonałe danie zwłaszcza dla tych którzy dbają o dietę i znudziło im się szykowanie potraw z kurczaka - mówi Konrad Gaca, trener i dietetyk. - Ma niezbędne aminokwasy, witaminy z grupy B, cynk, miedź, żelazo i białko, którego w 100 g jest aż 21 g, doskonale przyswajalne przez nas proteiny. Mięso jest lekkostrawne, posiada niewielką zawartość cholesterolu, dlatego polecam je zwłaszcza osobom mającym problemy z krążeniem. Królik jest tak dobry, że można go podawać nawet kilkumiesięcznym dzieciom, zasłużył na opinię jednego z mniej alergizujących mięs - przekonuje Gaca.

Jest tak delikatny, że niestety bardzo łatwo go wysuszyć na wiór. Dlatego pamiętajcie, by przygotowywać go pod przykryciem. W moim domu do duszenia czy pieczenia królika używa się gęsiarki, brytfanki lub rondli z grubym dnem. Królik nie lubi też wysokich temperatur, lepiej piec lub dusić go dłużej, ale w niższej temperaturze. Dobrze jest przed duszeniem na niewielkim ogniu wcześniej go lekko przesmażyć na patelni, wcześniej zamarynować w ziołach, soli, cytrynie, oliwie, w czasie smażenia lekko podlać białym winem, które wydobędzie aromat mięsa.

Oszczędzę wam przepisów np. na kilkutygodniowe króliczki smażone w głębokim maśle i podawane z zimnym tatarskim sosie. Takich przepisów w przedwojennych książkach kucharskich znalazłem dziesiątki. Nie odważę się też proponować wam królika duszonego w czekoladzie, ale to dlatego, że jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak smakuje. Obiecuję, że kiedyś wypróbuję ten przepis i wtedy się nim podzielę. Tymczasem proponuję klasycznego królika w śmietanie oraz dietetycznego królika duszonego w warzywach . Podajcie go z pieczonymi ziemniakami i buraczkami.

Królik w śmietanie

Składniki:
1 królik (ok. 1,5 kg)
3/4 kostki masła
1 duży por
1 duża cebula
5 marchewek
1-2 pietruszki
1/2 selera
3 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
1/2 szklanki białego wina
300 ml tłustej śmietany
pieprz, sól, tymianek, majeranek, rozmaryn, skórka z cytryny, listek laurowy
oliwa do smażenia i marynaty


Przygotowanie:

Umytego królika dokładnie osusz i natrzyj go solą, przypraw ziołami, skrop sokiem z cytryny i zostaw na noc w lodówce. Znów osusz ręcznikiem, delikatnie obtocz w mące (opcjonalnie) i chwilkę smaż na maśle z odrobiną oliwy. Następnie przełóż do brytfanki lub innego naczynia żaroodpornego z przykryciem. Podlej winem i szklanką gorącej wody. Warzywa pokrój w kostkę i zeszklij na maśle, przypraw solą, pieprzem i duś kilka minut, następnie przełóż do naczynia z królikiem. Na wierzch daj jeszcze masła i piecz przykrytego w 150 - 160 st. C przez co najmniej 2 godziny. Raz na jakiś czas potrząsaj naczyniem, żeby wszystko równomiernie się upiekło. Kiedy mięso będzie miękkie dolej śmietanę, dokładnie wymieszaj z warzywami i mięsem i piecz jeszcze 15-20 minut bez przykrycia.

Królik duszony w warzywach - przepis Konrada Gacy

Składniki na 4 porcje:
4 tylne łapy króla
120 g brokuła
1 papryka czerwona
1 czerwona cebula
1 biała cebula
80 g selera naciowego
100 g marchwi
100 g kalafiora
40 g selera
4 ząbki czosnku
pieprz do smaku
kolendra, owoc jałowca, kmin rzymski


Składniki na wywar:

1/2 l wody
1 marchew
1/4 selera
1/4 pęczka naci pietruszki
liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, czosnek


Przygotowanie:

Do małego rondelka wrzucamy warzywa i przyprawy na wywar, zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu ok. 3 godzin. Odstawiamy na bok. Łapy króla myjemy pod wodą i osuszamy ręcznikiem papierowym. Kładziemy na dno naczynia żaroodpornego. Cebulę, paprykę, marchew i seler kroimy w kostkę, czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do króla. Oprószamy kolendrą, kminem i owocem jałowca, zalewamy wcześniej przygotowanym i odcedzonym wywarem i dusimy około godziny w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Co jakiś czas sprawdzamy, czy mięso jest miękkie. 20 minut przed końcem dorzucamy kalafior i brokuły.