Delikatnie rzecz ujmując, florentyńczycy nie lubią się zbytnio z mieszkańcami Sieny. Dzielą nas długoletnie wojny o wpływy polityczne i ekonomiczne w Toskanii.

Florencja w końcu tę walkę wygrała, ale nigdy do końca nie utarła nosa dumnej sieneńskiej społeczności.

 

Dla mnie Siena jest jednym z najpiękniejszych miast nie tylko we Włoszech, ale i na świecie. Lubię chodzić po tamtejszych ulicach, zaglądać do kościołów i podziwiać schowane w nich przepiękne freski.  Ze szczególną chęcią wracam do jednego z nich - "Alegorii dobrych i złych rządów" Ambrogia Lorenzettiego, który znajduje się na ścianie Palazzo Pubblico. Uwielbiam też siedzieć w ciszy biblioteki Piccolomini, spoglądając na malowidła Pinturicchia.


Nade wszystko jednak cieszy mnie Palio - słynny wyścig konny, który odbywa się w mieście dwa razy do roku: 2 lipca i 16 sierpnia.
Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa pallium, oznaczającego kawałek drogocennego płótna, które w średniowieczu otrzymywali zwycięzcy wyścigu. Dzisiaj takie płótno ozdabiane jest przez współczesnych malarzy i jako nagroda trafia do dzielnicy miasta (contrady), która wygrywa gonitwę.
Członkowie contrady, czyli contradaioli, przygotowują się do Palio przez cały rok. Dzielnice opracowują skomplikowane strategie, np. jeżeli contrada ma dobrego konia, będzie próbowała wygrać, jeśli nie, będzie chciała maksymalnie przeszkodzić przeciwnikom.


Palio to także biesiadowanie. W przeddzień wyścigu mieszkańcy spotykają się na ulicach swojej dzielnicy. Długie stoły ustawia się wzdłuż ulic. Można spróbować pici, makaronu typowego dla tych okolic i całej południowej Toskanii. Robiony jest z mąki i wody, a potem skręcany w długie, nieraz trzymetrowe, pasma i podawany albo z sosem mięsnym, albo z okruszkami chleba, czosnkiem i oliwą. Jest też arista, schab pieczony z rozmarynem i czosnkiem, a czasami la scottiglia - tradycyjna wiejska potrawa, coś w rodzaju gęstej zupy mięsnej, którą podaje się z kromkami czerstwego chleba. Wszystko to, oczywiście, obficie podlane dobrym czerwonym winem, które rozgrzewa serca i pozwala rosnąć nadziei na zwycięstwo w tej niesamowitej gonitwie.

 

Gdzie mieszkać:

* Il Chiostro del Carmine, Via della Diana 4, www.chiostrodelcarmine.com
Niedaleko uniwersytetu, bed & breakfast w pięknym starym klasztorze.
Pokój 2-osobowy: około 130 euro.

*Residenza d'epoca il Casato, Via Casato di Sopra 33, www.relaisilcasato.it
Przytulna rezydencja w XIV-wiecznym Palazzo Bardi. W samym centrum.
Pokój 2-osobowy: około 150 euro.

 

Gdzie jeść:

* Osteria Boccon del Prete, Via di San Pietro 17, www.osteriaboccondelprete.it
Gwarne i zabawne miejsce. Kuchnia toskańska z elementami autorskimi. Znakomite produkty sezonowe.
Polecam przekąski: crostini e affettato (grzanki z pasztetem z kurzych wątróbek i wędliną) oraz tagliata di manzo (grillowany, krojony befsztyk). Trzeba rezerwować miejsca. Zamknięte w niedziele.

* Osteria le Logge, Via del Porrione 33, tel. + 39 057 748 013
Lekko snobistyczna restauracja, ale z fantastycznym jedzeniem. Kuchnia sieneńska, mocno autorska.
Konieczna rezerwacja. Zamknięte w niedziele.

* Taverna di San Giuseppe, Via Giovanni Dupr? 132, www.tavernasangiuseppe.it
Restauracja mieści się w piwnicy z XII wieku. Tradycyjne domowe dania: pici, ribollita (gęsta zupa warzywna), gnocchi verdi (kluseczki ze szpinakiem). Zamknięte w niedziele.

* La Buca di Porsenna, Via delle Donzelle 1, tel. +39 057 744 431
Według moich przyjaciół, Massimo i Anny, rodowitych sieneńczyków, to obecnie najlepsze miejsce w mieście. Bardzo dobra ribollita i bistecca alla fiorentina (befsztyk po florencku). Zamknięte w środy.

 

 

Przepisy Tessy Capponi-Borawkiej

 

ZOBACZ WIĘCEJ PRZEPISÓW TESSY CAPPONI-BORAWSKIEJ