Jadalne owoce buka, czyli "bukiew", to pokarm dziś zapomniany, a niegdyś bardzo istotny dla żywienia ludzi i zwierząt gospodarskich. Buk zwyczajny (Fagus sylvatica) występuje w rejonach Europy o wilgotniejszym klimacie, np. w górach Hiszpanii, Francji i Włoch, w Wielkiej Brytanii i całej Europie Środkowej. To często spotykane w Polsce drzewo leśne, ale rośnie głównie na południu i zachodzie kraju oraz w pasie przymorskim. Nie występuje natomiast na większej części Mazowsza ani na Podlasiu i Suwalszczyźnie. Mylił się też Adam Mickiewicz, pisząc o wielkich bukach w litewskich kniejach. Świadczy to jedynie o braku botanicznej erudycji naszego wieszcza.

Buk owocuje dosyć późno. Orzeszki opadają z drzew zwykle w połowie października. Nie leżą zbyt długo na dnie lasu, bo są niezwykle atrakcyjnym pokarmem dla wielu zwierząt, szczególnie wiewiórek, sójek i myszowatych. Gatunki te przenoszą bukiew do kryjówek, robiąc z niej zapasy na zimę. Część z nich nie jest wykorzystywana, dzięki temu zwierzęta rozsiewają nasiona buka. Szczególnie ważna jest tu sójka, gdyż robi zapasy z pojedynczych orzeszków, przenosząc je czasem na odległość paru kilometrów. Do rozsiewania buka przyczyniał się dawniej także człowiek, bo już od prehistorii wykorzystywał go jako pokarm. Indianie starali się odnajdywać spiżarnie gryzoni z orzeszkami buka amerykańskiego, tropiąc myszy na śniegu. Niektóre tropy prowadziły bowiem do miejsc z odpadkami pozostałymi z łuskania orzeszków. Wystarczyło wtedy odkopać śnieg i dobrać się do takiej spiżarni. Podobnie plemiona Syberii tropiły nory, w których gryzonie gromadziły orzeszki jadalnej limby syberyjskiej.

Częstotliwość owocowania buka zależy od temperatury, na północy owoce pojawiają się raz na siedem lat, a na południu - raz na dwa, trzy lata. Najwięcej owoców rodzą buki rosnące samotnie, np. w parkach - ich korony mają wtedy dużo światła. Bywa, że wyłamują się wówczas z rytmu owocowania innych osobników własnego gatunku i można napotkać pojedyncze drzewa rodzące orzeszki w latach, kiedy w bukowych drzewostanach owoców nie ma.

W naszym kraju bukiew często zbierały i jadły wiejskie dzieci; używano jej także jako karmy dla zwierząt, szczególnie dla świń. W średniowieczu w okresie owocowania dębów i buków wpuszczano trzodę do lasu, aby żywiła się sama. Jednym z takich lasów, gdzie wypasano świnie, był Las Bakoński na Węgrzech. Wieprzowina stamtąd cieszyła się taką sławą, że do dziś mamy wędlinę zwaną bekonem...

Mielone orzeszki dodawano w różnych częściach Polski do mąki na chleb (w Skandynawii w czasach głodu do mąki dorzucano też wiórki drewna bukowego), a na Kaszubach bukiew pieczono i robiono z niej napój. Do końca XIX wieku w niektórych okolicach na południu naszego kraju orzeszki bukowe sprzedawano na targach.
W Karpatach Wschodnich (np. na Huculszczyźnie i w Maramureszu) jedzono też na przednówku młode rozwijające się liście buka - są miękkie i smaczne jedynie przez kilka dni na początku maja; mają wtedy przyjemny, lekko kwaskowaty smak.

Z orzeszków bukowych wytłaczało się olej, który sporą popularnością cieszył się przede wszystkim w Niemczech,
w okolicach Hannoweru, ale był znany  również w Polsce.

Wadą orzeszków bukowych jest ich mały rozmiar - bardzo długo się je łuska. Uwaga: zawierają alkaloid o nazwie fagina - gdy zje się ich naprawdę dużo, można się czuć jak po spożyciu alkoholu i mieć zawroty głowy. Na szczęście ani olej bukowy, ani prażone lub pieczone orzeszki nie mają takich właściwości.