rano świat wydaje się pełniejszym, przyjaznym miejscem. Same przychodzą odpowiedzi, pojawiają się rozwiązania, układa się to, co wcześniej wydawało się nie do ułożenia. To wielkie szczęście wiedzieć, że po każdej nocy przyjdzie dzień. Już pierwszy jasny promień światła o?poranku zmieni rzeczywistość na ciekawszą, piękniejszą albo po prostu na inną.

 

Bo tak naprawdę zmienia się tylko perspektywa, sprawy są takie same jak wczoraj, tylko ja inaczej je postrzegam. Rezygnuję z nadmiernych oczekiwań, odpuszczam, chcę być i mieć z tego radochę. Nie oznacza to, że się nie staram, że nie planuję - robię to, tylko cieszę się drogą "do", a nie samym celem. Ta droga to codzienność, prawdziwe życie, miłość, taniec, jedzenie i bliskość. To szacunek, zachwyt i radość - taka prawdziwa, głęboka, dziecięca. Taka, która sprawia, że całe ciało się uśmiecha, od czubka głowy aż po koniuszek najmniejszego palca.

 

W takiej sytuacji nie trzeba wiele, przyjemność sprawia już samo bycie razem, oglądanie gwiazd na niebie, końskie chrapy życzliwie muskające twoje ramię, wspólny poranek, gotowany ryż i kawa z przyprawami - nie wspominając już o niesamowicie kuszących pierwszych truskawkach. Wyczekane, uwielbiane, pachną nieziemsko, kiedy kroję je do śniadania. Oczywiście podjadam, to mój przywilej, no i rzecz jasna muszę sprawdzić, czy są tak dobre, na jakie wyglądają. Na wpół przytomny z podniecenia Hugisław wpada do kuchni, kierując się truskawkowym zapachem, i z głośnym: ?No, nie wyjadaj!? - protestuje przeciw mojemu delikatnemu łakomstwu.

 

Tak, poranki są cudowne i wspaniałe, mimo że czasami pospieszne, niedokładnie umalowane i lekko wygniecione. To dobry czas, który najlepiej spędzić przy ciepłym, kuszącym śniadaniu. Wtedy uświadamiamy sobie, że kiedy się czegoś bardzo chce, to można. Cały świat zdaje się współpracować, sprzyjać, zapewniać przepływ energii - żeby tylko się udało.

 


Kiedy widzę fajne śniadanie na stole, od razu do ust napływa mi ślina, żołądek też się szykuje do trawienia, budząc do pracy swoje soki - zupełnie jak trener, który jednym gwizdkiem przywołuje drużynę w stan gotowości przed meczem.
Buduje nas nie to, co trafia do ust, ale to, co uda nam się z powodzeniem strawić. Najlepiej, aby to coś było delikatne, ciepłe, zrównoważone przyprawą wspomagającą trawienie. I jeszcze - zjedzone w?dobrym towarzystwie.

 

Wstań ze mną piętnaście minut wcześniej, posmakuj tej porannej niespieszności i siły, która z niej płynie.

 

Truskawkowy ryż ze szczyptą masali

Składniki

  • filiżanka ryżu jaśminowego
  • łyżeczka oleju migdałowego
  • dwie filiżanki mleka roślinnego, najlepiej migdałowego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do herbaty masala tea
  • niewielka ilość zimnej wody (mniej więcej 1/4 filiżanki)
  • garść świeżych truskawek

 

Sposób przygotowania

Ryż przepłukać na sicie, podprażyć w garnku na oleju migdałowym na złoty kolor. Zalać mlekiem, dodać przyprawę masala tea i wodę, gotować na niewielkim ogniu, aż ryż wchłonie większość płynu. Garnek z ryżem odstawić pod przykryciem na kilka minut.
Truskawki umyć i osuszyć, obrać i pokroić na mniejsze kawałki lub rozgnieść widelcem - dokładnie tak, jak to kiedyś robiły nasze babcie. Na miskę wyłożyć ryż, dodać truskawki i ozdobić jedną przekrojoną wzdłuż razem z szypułką. Serwować na ciepło, a zjeść najlepiej z tymi, których kochamy.
Bo w miłości siła!

Zdjęcie Oxford Zestaw śniadaniowy IRIS OKSN 003 Zdjęcie Oxford Zestaw śniadaniowy OKSN 004 Zdjęcie Oxford Zestaw śniadaniowy OKSN 006
Oxford Zestaw śniadaniowy I... Oxford Zestaw śniadaniowy O... Oxford Zestaw śniadaniowy O...
źródło: Okazje.info