Większość naszych drzew leśnych nie wytwarza kolorowych, okazałych kwiatów. Drzewa te bowiem są najczęściej  zapylane przez wiatr. Wiele gatunków tworzy długie kitki (czy, jak kto woli, kotki) - zgrupowania niepozornych kwiatuszków, u niektórych gatunków podzielonych na męskie i żeńskie. Takie kwiatostany i rozwijające się z nich owocostany (zgrupowania owoców) w wielu krajach traktowane są jako warzywo.

 

Tak jest na przykład z wierzbami i topolami. Kwiaty męskie to wszystkim dobrze znane wielkanocne bazie. Kwiaty żeńskie (bardziej zielonkawe) pojawiają się osobno - na drzewach płci żeńskiej. Jedne i drugie są jadalne. U nas zjadano bazie, wierząc, że chroni to przed przeziębieniem. W momencie gdy są pokryte żółtym pyłkiem, zawierają dosyć dużo białka. Można je jeść, ale nie są zbyt smaczne (mają fakturę kłębków wełny). Podobnie jest z blisko spokrewnionymi z wierzbą topolami. Prawdziwym rarytasem natomiast są kwiatostany i młode owocostany żeńskie wierzb i topól. Mają bardzo przyjemną teksturę, trochę jak jędrne brokuły. Smak „warzywny”, jedynie z lekko salicylowym posmakiem. Używane jako pokarm przez Indian w południowo-zachodniej części USA, jadane są też w wielu regionach Chin, np.  w prowincjach Shaanxi i Gansu, w górach Qin Ling. W górach tych spotkałem kobietę, która przeżyła Wielki Głód (1959-1961), obskubując płaczące wierzby z młodych listków i kwiatostanów.



Kiedy zbierać wierzbowe i topolowe kotki? Oczywiście wiosną. Zależnie od gatunku i części Polski mogą się rozwijać w różnym czasie, jednak sezon, kiedy i kwiatostany, i owocostany smakują dobrze, to kwiecień, czasem też pierwsza połowa maja.


Drzewnymi kotkami zajadać się można nawet wcześniej. Najszybciej zakwitającą rośliną leśną jest leszczyna. Pora kwitnienia bardzo zależy od pogody; przypada od stycznia (rzadko) do kwietnia. Kwiatostany męskie to długie zwisające bobki. Gdy pokryją się jaskrawożółtym pyłkiem, nadają się do zbierania. Wcześniej są twarde i mniej pożywne, później, gdy ciemnieją, po prostu gniją. Kotki leszczynowe nie są tak smaczne jak wierzbowe i topolowe, mają chyba więcej tanin. Były jednak ważnym pożywieniem polskich chłopów na przednówku, szczególnie w Galicji, gdzie nazywano je rząsami lub rzęsami. Mieszano je z mąką i pieczono z tego chleb. Ci prości ludzie nie znali składu chemicznego owych roślin, ale ich wygłodzone organizmy czuły, że pyłek jest bogaty w białko.



Inne „kotkowe” warzywo to kwiatostany orzechów. Są cenionym pokarmem w Chinach. Mają wygląd podobny do żeńskich kwiatów wierzb, no i lekko gorzkawy, orzechowy posmak. Ja smażę je zwykle z czosnkiem i chilli. Jadam zarówno kwiaty orzechów włoskich, jak i orzechów szarych oraz czarnych. Kwiatostany orzechów w Polsce pojawiają się zwykle w pierwszych dniach maja.



Innymi ciekawymi drzewami wiatropylnymi o jadalnych owocach są wiązy. Drzewa te kwitną i owocują wiosną. Owoce wiązu wyglądają jak monety, dlatego Chińczycy sadzili je nad wodą, żeby opadając na jej toń, przyciągały do domostwa pieniądze. Gdy są jeszcze niedojrzałe, zielone, mają świetny, delikatny, „warzywny” smak i przyjemną teksturę; jada się je m.in. w Chinach. Poza tym pięknie wyglądają w potrawach. Z trzech naszych krajowych gatunków wiązów najlepiej zbierać owoce wiązu górskiego (Ulmus scabra), bo są największe. Zbieranie owoców wiązu szypułkowego i polnego mija się z celem, bo są zbyt małe.

 

Większość naszych drzew leśnych nie wytwarza kolorowych, okazałych kwiatów. Drzewa te bowiem są najczęściej  zapylane przez wiatr. Wiele gatunków tworzy długie kitki (czy, jak kto woli, kotki) - zgrupowania niepozornych kwiatuszków, u niektórych gatunków podzielonych na męskie i żeńskie. Takie kwiatostany i rozwijające się z nich owocostany (zgrupowania owoców) w wielu krajach traktowane są jako warzywo. Tak jest na przykład z wierzbami i topolami. Kwiaty męskie to wszystkim dobrze znane wielkanocne bazie. Kwiaty żeńskie (bardziej zielonkawe) pojawiają się osobno - na drzewach płci żeńskiej. Jedne i drugie są jadalne. U nas zjadano bazie, wierząc, że chroni to przed przeziębieniem. W momencie gdy są pokryte żółtym pyłkiem, zawierają dosyć dużo białka. Można je jeść, ale nie są zbyt smaczne (mają fakturę kłębków wełny).

 

Podobnie jest z blisko spokrewnionymi z wierzbą topolami. Prawdziwym rarytasem natomiast są kwiatostany i młode owocostany żeńskie wierzb i topól. Mają bardzo przyjemną teksturę, trochę jak jędrne brokuły. Smak „warzywny”, jedynie z lekko salicylowym posmakiem. Używane jako pokarm przez Indian w południowo-zachodniej części USA, jadane są też w wielu regionach Chin, np.  w prowincjach Shaanxi i Gansu, w górach Qin Ling. W górach tych spotkałem kobietę, która przeżyła Wielki Głód (1959-1961), obskubując płaczące wierzby z młodych listków i kwiatostanów.

 

Kiedy zbierać wierzbowe i topolowe kotki? Oczywiście wiosną. Zależnie od gatunku i części Polski mogą się rozwijać w różnym czasie, jednak sezon, kiedy i kwiatostany, i owocostany smakują dobrze, to kwiecień, czasem też pierwsza połowa maja.

 

Drzewnymi kotkami zajadać się można nawet wcześniej. Najszybciej zakwitającą rośliną leśną jest leszczyna. Pora kwitnienia bardzo zależy od pogody; przypada od stycznia (rzadko) do kwietnia. Kwiatostany męskie to długie zwisające bobki. Gdy pokryją się jaskrawożółtym pyłkiem, nadają się do zbierania. Wcześniej są twarde i mniej pożywne, później, gdy ciemnieją, po prostu gniją. Kotki leszczynowe nie są tak smaczne jak wierzbowe i topolowe, mają chyba więcej tanin. Były jednak ważnym pożywieniem polskich chłopów na przednówku, szczególnie w Galicji, gdzie nazywano je rząsami lub rzęsami. Mieszano je z mąką i pieczono z tego chleb. Ci prości ludzie nie znali składu chemicznego owych roślin, ale ich wygłodzone organizmy czuły, że pyłek jest bogaty w białko.

 

Inne "kotkowe" warzywo to kwiatostany orzechów. Są cenionym pokarmem w Chinach. Mają wygląd podobny do żeńskich kwiatów wierzb, no i lekko gorzkawy, orzechowy posmak. Ja smażę je zwykle z czosnkiem i chilli. Jadam zarówno kwiaty orzechów włoskich, jak i orzechów szarych oraz czarnych. Kwiatostany orzechów w Polsce pojawiają się zwykle w pierwszych dniach maja.

 

Innymi ciekawymi drzewami wiatropylnymi o jadalnych owocach są wiązy. Drzewa te kwitną i owocują wiosną. Owoce wiązu wyglądają jak monety, dlatego Chińczycy sadzili je nad wodą, żeby opadając na jej toń, przyciągały do domostwa pieniądze. Gdy są jeszcze niedojrzałe, zielone, mają świetny, delikatny, „warzywny” smak i przyjemną teksturę; jada się je m.in. w Chinach. Poza tym pięknie wyglądają w potrawach. Z trzech naszych krajowych gatunków wiązów najlepiej zbierać owoce wiązu górskiego (Ulmus scabra), bo są największe. Zbieranie owoców wiązu szypułkowego i polnego mija się z celem, bo są zbyt małe.

 

Gulasz z owocami wierzb lub topól

Składniki:

  • 1 posiekana cebula
  • 2 łyżki tłuszczu
  • 1 marchewka pokrojona w kostkę
  • 1 ziemniak pokrojony w kostkę
  • 200 g wołowiny pokrojonej w kostkę
  • 200 g passaty pomidorowej
  • 100 g młodych (zielonych, jeszcze bez puchu) owoców wierzb lub topól
  • 2 listki laurowe
  • 1 łyżeczka kminku

Przygotowanie:

Cebulę rumienimy na tłuszczu. Wrzucamy marchewkę, ziemniaka i mięso. Wlewamy pomidory i tyle wody, by składniki były przykryte na 2 cm; gotujemy do miękkości. Dodajemy owoce, dolewamy jeszcze tyle wody, aby wszystko było przykryte. Wrzucamy listki laurowe i kminek, dusimy jeszcze 15 minut.