Kozie sery królują w Lidzbarku!

Anna Wrońska
05.06.2012 16:33
A A A
Kozie sery z gospodarstwa Kaszubska Koza

Kozie sery z gospodarstwa Kaszubska Koza (Fot. Anna Wrońska)

II Ogólnopolski Festiwal Serów Farmerskich i Tradycyjnych w Lidzbarku Warmińskim dobiegł końca. Nagroda za najlepszy ser festiwalu - kozią Caprę - powędrowała do pani Małgorzaty Klaus-Wojas.

Piątek, 1 czerwca był dniem zamkniętym dla publiczności, odbywały się wtedy wykłady, dyskusje i laboratorium smaku, czyli komentowana degustacja serów francuskich. Oraz oczywiście konkurs na najlepszy ser festiwalu. Jury, które dostało do skosztowania ponad 50 polskich serów, jogurtów i twarożków, nie miało łatwej roboty. Do testowania zasiedli: Jean-Francois Clément (szef laboratorium analizy sensorycznej produktów żywnościowych firmy Actilait), Andre Coquard (właściciel firmy Ets Coquard, obsługującej kilka tysięcy francuskich farm serowarskich), Wojciech Styś (przedstawiciel firmy Spomlek z Radzynia Podlaskiego), Mirosław Sienkiewicz (lider Convivium Varmia Slow Food) oraz Anna Wrońska z magazynu Kuchnia.
Sery oceniano w 4 kategoriach - wyglądu, przekroju, smaku i zapachu. Główną nagrodę festiwalu otrzymał Ser Kozi Capra pani Małgorzaty Klaus-Wojas, dwa wyróżnienia zdobyły: Ser Górski Sudecki Lucyny i Sylwestra Wańczyków z gospodarstwa agroturystycznego Wańczykówka oraz Ser Owczy Dojrzewający Sylwii Szlandrowicz i Rusłana Kozynko z Rancza Frontiera. Nagroda w kategorii Inne Formy Mleka powędrowała do Anny Łuczywek i Rafała Duczyńskiego z Mlecznej Drogi za rewelacyjny jogurt miodowo-cytrynowy.
Podczas Laboratorium Smaku degustowano 5 serów francuskich: Abondance, Brebis, Comte, Reblochon, Camembert i Bleu de Chevre. Francuska winmakerka, Nicole Chanrion, przywiozła do Lidzbarka wyprodukowane przez siebie wino Cote de Brouilly, które towarzyszyło podanym serom - najlepiej podkreślało smak niebieskiego sera koziego.
Na sobotę i niedzielę zaplanowano jarmark. Miał się odbyć na Przedzamczu Zamku Biskupów Warmińskich, ale pogoda nie dopisała, było chłodno, deszczowo i wietrznie, toteż stoiska przeniesiono do jednej z sal w przepięknym hotelu Krasicki. Chętnych do kupowania było mnóstwo, przed stoiskami ustawiały się kolejki. Można było kupić nie tylko sery i jogurty od małych polskich producentów, ale także bardzo dobry chleb na zakwasie i smalczyk do kompletu oraz pyszne ciastka i konfitury. Zgłodniali goście mieli okazję skosztować serowej zupy festiwalowej przygotowanej przez hotelową restaurację.
Redaktorzy magazynu Kuchnia już teraz zapowiadają swój udział w trzeciej edycji festiwalu - za rok. Wtedy pogoda na pewno dopisze!  A nawet jeśli nie, to zakupione smakołyki z pewnością nam to wynagrodzą. Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy cenią dobre i uczciwie produkowane polskie jedzenie!

Zobacz także
  • Zamek biskupi w Lidzbarku Warmińskim Lidzbark Warmiński, czyli Czas na ser
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX