Ekologiczne szynki i wędliny

Joanna Włodarska
01.03.2012 , aktualizacja: 01.03.2012 13:21
A A A Drukuj
Gospodarstwo agroturystyczne i ekofarma Vitalis

Gospodarstwo agroturystyczne i ekofarma Vitalis (Fot. Wojtek Krefft)

Kto tylko spróbuje prawdziwych domowych szynek i kiełbas, ten nie sięgnie już po te produkowane przemysłowo. Takie wyśmienite wędliny robi Tadeusz Kawa. Mięso na jego wyroby pochodzi z krów specjalnych ras mięsnych, które przez cały sezon pasą się na zielonych, czystych pastwiskach

Ekologiczne gospodarstwo agroturystyczne Vitalis mieści się w Zastawnie na Wysoczyźnie Elbląskiej, otoczone jest lasem. Powietrze tu czyste: wokół nie ma żadnych fabryk, tylko drzewa, pastwiska, stawy rybne i szemrzący strumień. Gości witają pasące się na łące ciekawskie lamy i osiołki. Obok, na padoku, brykają konie, a dalej majestatycznie przechadza się rogacizna, czyli futrzaste krowy, nic a nic niepodobne do swojskich „muciek”. Pan Tadeusz i jego żona Agnieszka zdecydowali się na hodowlę bydła szkockich ras galloway i highlander oraz francuskiej rasy aubrac. Są bardzo odporne na ziąb, mogą w zasadzie przez cały rok przebywać na dworze. Na początku farma Vitalis specjalizowała się tylko w produkcji wołowiny, ale od niedawna gospodarze postawili również na wyrób własnych wędlin. Sztandarową ofertą Vitalisa są przysmaki wołowe, choć na prośbę klientów zaczęto robić też te z mięsa wieprzowego (ze świń z własnej hodowli, czasem tylko kupowanego od sprawdzonych dostawców). Przygotowane wedle tradycyjnych receptur, bez chemicznych dodatków, bez konserwantów, wędzone w przydomowej wędzarni w dymie z drewna drzew liściastych. Dzień, w którym przyznano Vitalisowi prawo do używania znaku „Dziedzictwo kulinarne Warmii i Mazur”, był w domu prawdziwym świętem.


Jako że w Polsce mało kto potrafi zrobić dobre wędliny z wołowiny, Kawowie wszystkie przepisy musieli opracować sami. Skład przypraw to pilnie strzeżona tajemnica. Chudą szynkę wołową przed wędzeniem pekluje się przez dwa tygodnie w solance. Pachnie dymem, jest soczysta i krucha. W podsuszanej kiełbasie nie uświadczysz ani grama zbędnego tłuszczu i nie znajdziesz żadnej chrząstki. Wyrobom z ekologicznej (gospodarstwo ma Ekogwarancję PTRE) wieprzowiny również trudno się oprzeć. - Robimy praktycznie wszystko - mówi pan Tadeusz, wieszając w wędzarni kolejną partię mięsa. - Naszą największą dumą są szynki. Mamy jednak klientów, którzy kupują przede wszystkim smakołyki z podrobów. Szczególnie kaszanka, pasztety i salceson z aromatycznymi przyprawami mają stałych odbiorców - dodaje.


Wyborne wiejskie pasztety to dzieło pani Aliny Miłuń, która przygotowuje je według starych receptur. Ona też odpowiada za posiłki dla gości, którzy przyjeżdżają do gospodarstwa na urlop. Przyrządza na przykład genialne steki z tutejszej soczystej wołowiny.


Na farmie wszystko w zasadzie robi się samodzielnie, także chleb. - Nie pamiętam już, kiedy kupowałam w sklepie pieczywo - mówi pani Agnieszka. Pierwszy raz upiekli bochenek dla siebie, na próbę. Nastawili zakwas, dokarmiali go przez trzy dni, jak należy, a potem z lekką obawą, czy się uda, zabrali się do pieczenia. Wyszedł piękny, rumiany. Idąc za ciosem,zaproponowali chleb gościom. - A potem to już poszło - śmieją się gospodarze. Zaczęli organizować dla dzieciaków zajęcia w „zielonej szkole”. Pokazują uczniom okolicznych podstawówek i gimnazjów, jak na wsiach dawniej pieczono chleb, oprowadzają po gospodarstwie, opowiadają o zwierzętach.


Dla młodych ludzi to taka podróż do kulinarnych korzeni, do świata, którego wielu z nich nie zna. I dobry sposób na uświadomienie im tego, skąd pochodzi prawdziwe jedzenie: tego, że szynka wcale nie bierze się z chłodni, ani z półki w supermarkecie.

 

Gospodarstwo agroturystyczne i ekofarma Vitalis

Tadeusz Kawa,

Zastawno 37,

14-420 Młynary,

tel. 609 781 756
www.vitalis.
elblag.pl

Wędliny Vitalis można kupić na miejscu, zamówić przez telefon lub drogą mailową.

 

Na tych stronach prezentujemy zdrowe i smaczne polskie jedzenie, produkowane porządnie, uczciwie, bez chemii. Słowem – ekologicznie. To specjały, które nam smakowały i które z czystym sumieniem chcemy Państwu polecić. Chętnie skorzystamy także z Waszych podpowiedzi – piszcie do nas na adres: kuchnia@agora.pl lub anna.wronska@agora.pl Niech dobre jedzenie wypiera byle jakie. W końcu jesteśmy tym, co jemy

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • avatar

    Gość: Mike

    Oceniono 1 raz 1

    Byłem na tej farmie na jednej z imprez . Muszę przyznać posiłki pełen odjazd. Właśnie się przymierzam do zamówienia przez internet. Dodam jeszcze , że Pan Tadeusz i Pani Agnieszka to super ludzie:)))

  • avatar

    Gość: ilona_sabak@wp.pl

    0

    Witam. Mazowiecki Dom Medialny Sp z o.o. serdecznie zaprasza na "Jarmark na goździku" 8 września 2013 roku w godz 10.00 - 17.00. To jarmark rękodzieła artystycznego, wyrobów własnych a także żywności ekologicznej, ziół i innych. Szczegółowych informacji udzielę pod nr tel. 505 250 686. Pozdrawiam Ilona Sabak

  • avatar

    0

    Nie istnieje ekologiczna kuchnia mięsna. Produkcja mięcha stanowi ogromne obciążenie dla środowiska, choćby pod względem zużycia wody (nawet kilka tysięcy razy większe, niż przy produkcji żywności roślinnej).

  • avatar

    0

    Nie ma jak szynka zrobiona samodzielnie i bez pomocy chemii :) Raz na jakiś czasu moja rodzina kupuje całego świniaka i rozdaje mięso i część trafia do mnie. Sama robię mięsa i wędliny. Ale niestety w Wwie nie mam jak wędzić :( I czasami muszę kupić i tak sklepową wędlinę. Ale rzadko kupuję w marketach. Wolę jednak mięsny lub mój malutki sklepik, w którym codziennie są świeże dostawy :)

  • avatar

    0

    Nie jem wieprzowiny i faktycznie, nie jest mi łatwo zdobyć wołowe wędliny...ciekawe ile idzie taka przesyłka zamówiona przez internet? Ktos ma doświadczenie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX