Partner serwisu

logo Kenwood

Królestwo cukierków

Joanna Włodarska
09.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 15:12
A A A Drukuj
W Ciuciu Artist cukierki powstają na oczach klientów, najczęściej tych młodszych. Fot. Wojtek Krefft W Ciuciu Artist cukierki powstają na oczach klientów, najczęściej tych młodszych.
Tu na widok wielkiego jak Księżyc, kolorowego lizaka oczy będą wam się śmiać niezależnie od wieku. A gdy zobaczycie, jak powstają łakocie, spróbujecie jeszcze ciepłego karmelka i poczujecie jego oszałamiający zapach, dzień stanie się lepszy!
Florian Belgard, pomysłodawca i właściciel firmy, wyrabia masę cukrową
Fot. Wojtek Krefft
Florian Belgard, pomysłodawca i właściciel firmy, wyrabia masę cukrową
Cukierki, karmelki, Ciuciu Artist
Fot. Wojtek Krefft
Cukierki, karmelki, Ciuciu Artist
ZOBACZ TAKŻE

Jest takie miejsce, gdzie marzenie łakomczucha może się spełnić. To gdańska manufaktura cukierków Ciuciu Artist. Tutaj bajecznie kolorowe słodkości powstają na oczach zafascynowanych łasuchów. Karmelki o przeróżnych smakach wytwarzane są ręcznie - zgodnie z recepturami, które powstały w XVII i XVIII wieku! W całej Europie podobnych miejsc jest zaledwie kilka.
Wszystko zaczęło się od pewnej wycieczki. - Kilkanaście lat temu, zwiedzając Barcelonę, wszedłem do niewielkiego sklepiku, zwabiony rozchodzącym się wokół owocowym zapachem - opowiada Florian Belgard, pomysłodawca i właściciel Ciuciu Artist. - Za przeszkloną ladą uwijali się cukiernicy, tworząc kolorowe słodkości. Kupiłem, spróbowałem i bardzo szybko doszedłem do wniosku, że to jest to, co chciałbym robić w życiu - wspomina.
I tak w 2005 roku powstała gdańska manufaktura. Dlaczego w Gdańsku, a nie w Kolonii, w Niemczech, skąd pochodzi właściciel? - Po prostu zakochałem się w Gdańsku, a przede wszystkim w pewnej gdańszczance - śmieje się Florian.
Sklepik Ciuciu z daleka przyciąga zapachami. Dzieci (i nie tylko) lubią przypatrywać się szybkim ruchom rąk cukierników, śledzić nóż śmigający i odcinający pojedyncze karmelki. Trudno zliczyć, ile jest tu smaków. Są pachnące cukierki owocowe, są cuksy o smaku grzańca, lukrecji czy anyżku. I jeszcze czekoladowe, rumowe, kokosowe. Doprawdy, czasem trudno się zdecydować. W jednym tylko przypadku decyzja jest łatwa - jeśli wejdziemy do manufaktury w chwili, gdy powstaje konkretna partia cukierków, zapach tak nas oszołomi, że na pewno wybierzemy te świeżutkie.
Pracownicy chętnie opowiadają o swoim rzemiośle. Nie ma tu żadnych tajemnic ani wielkiej filozofii - tam, gdzie to tylko możliwe, stosuje się naturalne składniki i barwniki. - Pomysły na nowe smaki czerpiemy ze starych książek, wspomnień dzieciństwa i słodkich marzeń naszych przyjaciół - mówi Florian, wyciągając jednocześnie na specjalnym haku masę cukrową.
Pod jego dłońmi masa nabiera gładkości. Po chwili ląduje na marmurowym blacie, gdzie jeden z cukierników zaczyna się nad nią „znęcać”. Florian przysiada na chwilę zmęczony, bo wyciąganie słodkiej masy wymaga niezłej krzepy. Do koloru białego dołącza teraz kropla cytrynowej żółci i kropelka zieleni. Za chwilę obserwujemy, jak w środku długiej, słodkiej rurki formuje się zgrabna cytrynka z listkiem. Czary! I już szybkimi ruchami noża odcinane są pojedyncze cukierki, które jeszcze ciepłe trafiają do buź niecierpliwych dzieciaków.
Dziś Ciuciu Artist jest nie tylko przy ul. Długiej w Gdańsku. Powstał sklepik w Krakowie, w lutym rusza manufaktura w Warszawie (na Starówce). W planach są też Poznań, Zakopane, Szczecin, może Kaliningrad. Poza tym słodkich ciuciu można spróbować podczas imprez i jarmarków. - Jakiś czas temu byliśmy w Słupsku, gdzie w ciągu 6 godzin zrobiliśmy 500 lizaków dla pięciuset dzieci - mówiąc to, Florian wyciąga z szuflady wielgachnego lizaka we wszystkich kolorach tęczy. Oczy mu się śmieją - podobnie jak maluchowi, który przez szybę obserwuje całe to słodkie zamieszanie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • jajajaijeszczerazja

    Oceniono 3 razy 3

    Manufaktury nie można porównywać z CIUCIU na Piwnej. W Ciuciu jest znacznie milsza obsługa, do tego używane są tylko naturalne barwniki które nie uczulają dzieci, a już na pewno o głowę biją wzory w cukierkach które wykonują dziewczyny. Do tego w CIUCIU znacznie większy lokal dzięki któremu przy obecnych 20 osobach nie ma tłumu

  • avatar

    Gość: anky

    Oceniono 3 razy 3

    Ciuciu w Warszawie jest na Piwnej koło pl.Zamkowego (więc jakby nie patrzeć Stare Miasto ;))
    Moim zdaniem mają ładniejsze wzorki w cukierkach niż Manufaktura. No i miejsca dużo więcej :)

  • odyn777

    Oceniono 2 razy 2

    Super fabryka cukierków działa od lat na Bornholmie. Obok manufaktury jest sklep z cukierkami i lizakami.

  • avatar

    Gość: żaba

    Oceniono 5 razy -1

    Chciałam zauważyć że autor ma ciut nieaktualne informacje - manufaktura już działa w Warszawie od jakichś 3 miesięcy i nie na Starym Mieście tylko na Tamce. Uwielbiam jej zapach:-) A moje Dzieciaki cukierki z manufaktury:-)

    • olga_badowska

      Oceniono 2 razy 0

      @Gość: żaba
      Na Tamce jest podobny sklep, ale zupełnie inny właściciel. Pytałam w zeszłą sobotę :) Ale pachnie równie fajnie, co w Ciuciu!

  • qrde_balans

    Oceniono 4 razy -2

    To są tylko takie zwykłe karmelki do ssania, barwnik + cukier, ale bardzo ładne i smaczne, dużo smaków mają. No i tanie to jak barszcz tak naprawdę. 7 PLN chyba paczka i na upominek się nadaje. Mogliby trochę różności wprowadzić - jakieś do żucia może albo coś? Generalnie polecam - są na Tamce, trzeba od Ordynackiej wejść.

  • avatar

    Gość: mm

    Oceniono 5 razy -1

    W Warszawie Manufaktura Cukierków już dawni działa - na Tamce

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX