Najlepsze wina polskiego rynku czyli Grand Prix Magazynu Wino

Ewa Wieleżyńska
28.12.2015 08:15
A A A
Magazyn Wino Gala Grand Prix 2015

Magazyn Wino Gala Grand Prix 2015 (fot. Materiały "Magazynu Wino")

Wyniki badań amerykańskich naukowców dotyczące przyznawania ocen na konkursach winiarskich wskazują, że jedynie nikły odsetek sędziów, którym kilkakrotnie podawano te same próbki, powtarza swoje oceny. Czy konkursowe degustacje w ciemno warto brać na serio?

W badaniach tych między 2005 a 2008 rokiem Robert T. Hodgson przetestował około 70 jurorów California State Fair Wine Trade. W czasie jednego dnia ślepej degustacji podawano im kilka razy te same wina (z tych samych butelek) w tej samej kolejności. Około 10% sędziów było w stanie powtórzyć swoje poprzednie noty, przyznając medale identycznie.

U następnych 10% występowały pewne wahania: grupa medalistów była ta sama, jednak miejsca rozkładały się inaczej. U reszty oceny znacznie się różniły. Co ciekawe, jurorzy, którzy w jednym roku świetnie się spisali, nie byli tymi samymi jurorami, którym powiodło się w roku kolejnym.

Nie możemy więc mówić o szczególnym profesjonalizmie wąskiej grupy. O czym to wszystko ma świadczyć? Że każdy, niezależnie od profesjonalnego przygotowania, wobec setek degustowanych butelek, jest bezradny? Że konkursy w ogóle nie mają racji bytu, a otrzymanie medalu jest loterią? A może po prostu jest dowodem na to, że gdy idzie o wybór najlepszych win, nie tylko nie ma zgody między różnymi osobowościami, ale też jedna osoba spiera się sama ze sobą.

Warto bowiem podkreślić, że w eksperymencie Hodgsona wszyscy sędziowe wykazywali wewnętrzną spójność w ocenie tego, czego nie lubią. Zaczynali być niezborni przy wyborze win najlepszych. Z własnego doświadczenia wiem, że człowiek w takich sytuacjach - zwłaszcza gdy degustuje w ciemno - sam ze sobą prowadzi polemiki, pertraktuje, toczy rokowania. Innego dnia, przy innym układzie planet, ba! nawet o innej godzinie, wyniki jego auto-
negocjacji mogą być odmienne. No bo jak tu zdecydować, czy sauvignon blanc z Marlborough jest lepsze od grünera z Kamptal? Jak wybrać między rioją a chianti? Między Kate Liu a Seongiem-Jinem Cho? Musimy pamiętać, że Salon Odrzuconych bywa równie ciekawy jak Salon Oficjalnych Zwycięzców.

Dziś chciałabym polecić Państwa uwadze Grand Prix Magazynu Wino. To już 10. edycja naszego konkursu, który odbywa się w ciemno, a w skład jury poza ścisłą redakcją „Magazynu Wino”, do jakiej mam przyjemność się zaliczać, wchodzą najlepsi polscy sommelierzy, degustatorzy i dziennikarze winiarscy.

Wybieramy wina w 10 kategoriach, z których jedna zasługuje na dwa słowa omówienia - są to mianowicie wina specjalne, a więc wytwarzane szczególnymi metodami: m.in. wina dłużej macerowane na skórkach, a więc pomarańczowe, wina dojrzewane pod florem, jak sherry, wina bez dodatku siarki... Obok przedstawiam Państwu wszystkie złote medale; z pełną listą laureatów Grand Prix 2015 można się zapoznać w najnowszym numerze „Magazynu Wino”, jak również na naszej stronie magazynwino.pl.

Lista naszych pominięć z pewnością jest długa, ale cieszymy się, że nasze nagrody mogą uczcić pracę ciekawych winiarzy oraz importerów, którzy polski rynek kształtują. Nagrody te są jedynie pewnym drogowskazem, rekomendacją ekspertów, którzy mając dobry wgląd w to, co się na polskiej scenie winiarskiej dzieje, rzucają światło na najciekawsze butelki.

Zobacz także
  • Chablis: outsider wśród chardonnay Chablis: outsider wśród chardonnay
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX